Na początku marca br. wydane zostało pozwolenie na budowę dla inwestycji mieszkaniowej przy ul. Kolejowej, na odcinku pomiędzy ulicami Targową i Niklową. Ma tam powstać 5 budynków mieszkalnych jednorodzinnych dwulokalowych w zabudowie szeregowej.

Wycinają las
Działka, na której ma powstać szeregowiec znajduje się naprzeciwko wejścia na perony stacji kolejowej Legionowo - Przystanek oraz obok wiaty ze stojakami na rowery. Teren od skrzyżowanie z ul. Niklową porośnięty jest lasem z kilkudziesięcioletnimi drzewami, który ciągnie się do Al. Legionów. Drzewa porastają dawny parów, w którym jeszcze 40 lat temu stała woda. Niemal cała zalesiona działka należy do miasta i według planu zagospodarowania przestrzennego, znajduje się ona na terenie przeznaczonym na park leśny. Jak się jednak okazało, działka na skraju lasu, gdzie zaczęto wycinkę drzew, przeznaczona jest pod budownictwo mieszkaniowe.

Kolejny szeregowiec
Według informacji, jakie można znaleźć w wyszukiwarce Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego. Na działce o pow. 1350 m2 ma zostać zbudowanych 5 budynków mieszkalnych jednorodzinnych dwulokalowych w zabudowie szeregowej. Oznacza to, że powstanie tam przynajmniej 10 lokali mieszkalnych. Będzie to już kolejny szeregowiec nie tylko na III Parceli, ale i przy tej samej ulicy, co coraz bardziej niepokoi dotychczasowych mieszkańców. - „Mamy coraz większe zmiany klimatyczne i anomalie pogodowe: susze, powodzie wichury, spada poziom wód gruntowych i coraz mniejsze są zapasy słodkiej wody.W tej sytuacji każde drzewo, a szczególnie w mieście, jest na wagę złota. A oni to niszczą? – komentuje politykę władz miasta jedna z mieszkanek.

Chyba go po....ło
Podobnego zdania są inni mieszkańcy III Parceli, z którymi rozmawialiśmy. Wspominali o wycince, w czasie okresu lęgowego ptaków. A także, o fałszywej postawie przedstawicieli władz miasta, które twierdzą, że podejmują proekologiczne działania, a jednocześnie dopuszczają, a nawet wspierają niszczenie przyrody w mieście. Jeden z mieszkańców zatrzymał samochód, gdy robiliśmy zdjęcia ogołoconej przez drwali z lasu działki. Gdy dowiedział się, że ma tu powstać kolejny szeregowiec, stwierdził - „Chyba go po....ło”. Nie mieliśmy wątpliwości, że słowa te kierował do prezydenta miasta.

Ścigają tylko zwykłych mieszkańców?
Przed tygodniem wystosowaliśmy pytania do ratusza, aby dowiedzieć się: kto i kiedy wydał pozwolenie na wycinkę drzew, a także ile drzew, jakich gatunków, i w jakim wieku zostało wyciętych. Zapytaliśmy również, jakiej wysokości opłaty czy też kary będzie musiał zapłacić inwestor szeregowca. Otrzymujemy bowiem informacje, że często deweloperzy są zwalniani z opłat za wycinkę drzew. Natomiast Urząd Miasta potrafi ścigać i karać zwykłych mieszkańców, na przykład za to, że rzekomo z ich winy uschło im jedno drzewo na działce. Do chwili zamknięcia bieżącego numeru, nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi. Do sprawy będziemy wracać.
Wojciech Dobrowolski

Napisz komentarz
Komentarze