Radny Petryka wystąpił o sprostowanie protokołu sesji z 23 lutego br. ponieważ ten nie odzwierciedlał rzeczywistego przebiegu obrad. W szczególności zafałszowana została wypowiedź prezydenta Smogorzewskiego nt. współpracy z partnerskim, rosyjskim miastem Rżew. Przewodniczący Brański nie widzi jednak potrzeby sprostowania protokołu
Przypomnijmy. Podczas ostatniej sesji Rady Miasta, Dariusz Petryka zwrócił się do prezydenta Romana Smogorzewskiego z pytaniem o dalszą współpracę z miastem partnerskim Legionowa – Rżew, znajdującym się na terenie Federacji Rosyjskiej. Chodziło o coraz bardziej agresywne działania Rosji wobec Ukrainy. Prezydent Smogorzewski odpowiedział radnemu, że może on oczywiście przekonać radnych, ale byłby to tylko pusty gest, sztuka działań pozornych. Jednym słowem negatywnie odniósł się do samego radnego i jego pytania. Wystąpienie Smogorzewskiego trwało ponad 10 min. i nie było w nim absolutnie mowy o zrywaniu czy też zawieszeniu umowy z Rżewem. Były za to obraźliwe słowa skierowane pod adresem radnego.
Protokół z sesji
Tymczasem w protokole z sesji, wypowiedź prezydenta została całkowicie przeinaczona, a więc protokół nie odzwierciedlał, tak jak powinien, przebiegu obrad. w protokole znalazł się tylko zapis: – „Radny Dariusz Petryka zapytał o dalszą współpracę z miastem partnerskim Rżew. Prezydent stwierdził, że umowa prawdopodobnie zostanie rozwiązana”. Zmieniono więc w protokole nie tylko sens słów prezydenta, ale i usunięto obraźliwe słowa kierowane do radnego. Dariusz Petryka wystąpił w związku z tym z wnioskiem do przewodniczącego Rady Miasta Ryszarda Brańskiego o sprostowanie nieprawdziwych zapisów.
Nie widzi potrzeby?
W swoim wniosku radny powołał się na odpowiednie przepisy Statutu Gminy Miejskiej Legionowo, według których - „protokół powinien zawierać przebieg obrad, a w szczególności: streszczenie wystąpień”. Przewodniczący udzielił jednak odpowiedzi, która jest zadziwiająca. Nie widzi on bowiem potrzeby dokonywania zaproponowanych zmian (poprawienia nieprawdziwych i wprowadzających w błąd zapisów protokołu - przyp. red.)Dowodził on, że skoro przebieg obrad sesji jest udostępniany na stronach internetowych nie ma konieczności zamieszczania w protokole obszernych wypowiedzi radnych. A wystarczy, że w protokole odnotowano fakt zapytania w danej sprawie i udzielenia odpowiedzi przez prezydenta.
KOMENTARZ
Z wypowiedzi przewodniczącego Brańskiego wynika, że nie przeszkadza mu to, iż w protokole przebieg sesji, a także sens poszczególnych wypowiedzi, jest przeinaczany. Wystarczy mu, że zapisywane jest to, kto o jakąś rzecz pytał i kto odpowiadał. A resztę, zainteresowani sami mogą sobie odsłuchać. W tej sytuacji, można powiedzieć, że przewodniczący współuczestniczy w fałszerstwie. Bo wiedząc o istnieniu nieprawdziwych zapisów, nic nie robi, a nawet przeciwstawia się ich sprostowaniu.
Paweł Szyling
Reklama
LEGIONOWO. Przewodniczący Brański- też chce wziąć udział w fałszerstwie?
- 30.03.2022 16:52
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze