
Podczas ostatniej sesji (23 lutego), Rada Miasta przegłosowała wniosek radnego Artura Pawłowskiego, który został opracowany przy współpracy przedstawiciela mieszkańców Legionowa. W treści uchwały zobowiązano prezydenta Smogorzewskiego do zmiany miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego tak, aby ograniczyć budowę bloków w bezpośrednim sąsiedztwie istniejącej zabudowy oraz szeregowców na osiedlach domów jednorodzinnych.
Poparli ograniczenie dogęszczeń
Uchwała przeszła stosunkiem głosów: 9 za, 8 przeciw. Większość radnych popierających prezydenta była jak zwykle przeciwna uchwale, która ograniczałaby możliwość dogęszczania zabudowy. Tym razem jednak kilku z nich się wstrzymało, a radny Janusz Klejment nawet ją poparł. Przeciwko podejmowaniu takiej uchwały wypowiadała się radna Anna Łaniewska, która twierdziła, że podobny wniosek został już złożony przez prezydenckich radnych, a tym samym wniosek radnego Pawłowskiego miałby być bezprzedmiotowy, a na pewno niepotrzebny. Zapomniał tylko dodać, że tamten wniosek nie mówił wcale o ograniczeniu dogęszczania, a tylko o zmianie zapisów planu zgodnie z widzi mi się właścicieli poszczególnych gruntów. Tak, że w efekcie jego realizacji, dogęszczanie zabudowy i budowa szeregowców mogłyby jeszcze przybrać na sile.
Nie wykona uchwały?
Chwilę po głosowaniu, prezydent Roman Smogorzewski był wyraźnie niezadowolony i oświadczył, że nie będzie realizował tego wniosku (wniosku radnego Pawłowskiego - przyp. red.). Jednym słowem stwierdził, że on tej uchwały nie wykona. Podobnie jak mówił kiedyś do radnego Mirosława Grabowskiego, że on właśnie tak rozumie demokrację, że realizowane będą tylko wnioski popierających go radnych. Natomiast wnioski opozycji realizowane nie będą. Dlatego też zachęcał, aby przechodzić do jego ugrupowania. Prezydent zapomniał, że wniosek ten został przegłosowany przez Radę Miasta i stał się obowiązującym prawem. Tak to wygląda. W samorządzie prezydent jest władzą wykonawczą, a rada uchwałodawczą. - „Pewnie, że Pan Prezydent Smogorzewski może mieć swoje zdanie, ale zobowiązany jest realizować decyzje (uchwały) Rady Miasta niezależnie od tego co myśli. Tak to działa” - komentuje radny Artur Pawłowski.
WD

Napisz komentarz
Komentarze