Radni popierający prezydenta Smogorzewskiego kolejny raz uchylają się od zajęcia jasnego stanowiska w sprawie, która trafia pod obrady Rady miasta. Twierdzą, że nie mają odpowiedniej wiedzy i kompetencji?
Od ponad 3 miesięcy prezydenccy radni wymigują się od odpowiedzi na pytania zadane przez jednego z mieszkańców. Chodzi o to, czy powstające w Legionowie budynki szeregowe, na terenach zabudowy jednorodzinnej, realizowane są w zgodzie z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Radni, którzy czuli się kompetentni, do uchwalenia planu przestrzennego, teraz twierdzą, że nie mają kompetencji aby stwierdzić czy to co jest budowane, jest z tym planem zgodne.
Teraz uznali, że nie mają również odpowiedniej wiedzy, aby poprzeć wniosek mieszkańców ul. Kozietulskiego, którzy sprzeciwiają się wydaniu pozwolenia na powstanie budowli, która z planem przestrzennym ich zdaniem jest niezgodna. Jaki znaleźli sposób, aby nie musieć zająć w sprawie jednoznacznego stanowiska? Jak zwykle dzielą włos na czworo. Zawsze tak robią, kiedy sprawa jest niewygodna i nie dostali od swojego pryncypała polecenia, aby ją załatwić.
Dywagują, spierają się o procedury. Czy mogą zająć się daną sprawą czy też nie mogą, czy mogą podjąć uchwałę albo inne stanowisko, czy też nie powinni tego robić. Czy na pewno oni mają się tym problemem zajmować, czy raczej powinien zrobić to ktoś inny. Pytają czy aby przepisy im nie zabraniają pracować, czy mają podstawę prawną, a może jednak jej nie mają. Wszystko robią, byle tylko merytorycznie nie zająć się daną sprawą.
Najchętniej prześlą sprawę do jakiejś komisji albo gdzie indziej „w diabły”. Jednym słowem wiecznie uprawią tzw. spychologię.
Ktoś, kto z boku przygląda się ich działaniom, z pewnością może dojść do przeświadczenia, że niektórym z nich brakuje podstawy prawnej, nawet do tego aby zacząć samodzielnie myśleć...
Paweł Szyling
Reklama
Zadziwiająca niemoc, czyli brak kompetencji. KRÓTKO I NA TEMAT
- 03.03.2022 18:33
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze