Feralny piec znajdował się na hali produkcyjnej. Już przed przyjazdem strażaków, pracownicy odcięli dopływ gazu do pieca i przygasili ogień dostępną na miejscu gaśnicą z proszkiem. Sytuacja wydawała się być opanowana, ale strażacy po przybyciu na miejsce zastali tlącą się izolację, jak i musieli rozebrać okładzinę znajdującą się w pobliżu pieca, aby sprawdzić kamerą termowizyjną, czy miejsce pracy dla piekarzy nie stwarza żadnego zagrożenia. Akcja ratowników do której zostały skierowane 2 zastępy z JRG Legionowo trwała ponad 1,5 godziny. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Piekarnia ta, jest dość pechowa w ostatnim czasie. Przypomnijmy. Na początku stycznia w godzinach porannych doszło tam do śmiertelnego wypadku w wyniku którego śmierć poniósł konserwator. Podczas prac konserwacyjnych taśmociągu 60-letniego mężczyznę przygniotła metalowa taca. Śledztwo prowadzi legionowska prokuratura.
JR

Napisz komentarz
Komentarze