Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 4 czerwca 2026 11:59
Reklama
Reklama

Wolność czy bezhołowie? KOMENTARZ BIEŻĄCY...

Wolność czy bezhołowie? KOMENTARZ BIEŻĄCY...
Smogorzewski
Większość popierająca prezydenta Smogorzewskiego, a jednocześnie rządząca miastem, nie chce się przyznać, że popiera dogęszczenia zabudowy oraz powstawanie szeregowców wśród zabudowy jednorodzinnej. Dlatego nie potrafi odpowiedzieć na proste pytania mieszkańca...


Mieszkaniec III Parceli zapytał o opinię radnych na temat budowy w Legionowie szeregowców na terenach zabudowy jednorodzinnej, gdzie plan miejscowy przewiduje zakaz zabudowy wielorodzinnej.

Rada od 3 miesięcy nie może jednak zdobyć się na odpowiedź, na wydawałoby się proste pytanie. Najpierw zwróciła się o pomoc do innych instytucji, potem przewodniczący Piętka mówił, o konieczności doprecyzowania jakichś przepisów. W końcu popierający prezydenta radni złożyli wniosek o podjęcie prac planistycznych. Chodzi im o takie zmiany w planie, które będą zgodne z oczekiwaniami i potrzebami właścicieli poszczególnych nieruchomości.

Nie ma co owijać w bawełnę. Propozycja prezydenckich radnych najwyraźniej idzie w tym kierunku, aby każdy budował na swojej nieruchomości, co chce i jak chce. Wyobraźmy więc sobie, że ktoś zbuduje blok czy wieżowiec w samym środku osiedla domów jednorodzinnych. Natomiast inny właściciel w samym centrum miasta zbuduje uciążliwą fabrykę. Propozycję ta jest absurdalna. Zgodnie z nią, żaden plan, żadne planowanie przestrzenne nie jest potrzebne. Niech każdy buduje co chce, niech zapanuje „wolna amerykanka”.

Pozostaje to, co prawda w zgodzie z wypowiedziami prezydenta Smogorzewskiego, który wielokrotnie mówił, że nikomu nie będzie niczego ograniczał i zabraniał, również deweloperom. Niestety takie podejście jest w sprzeczności z czymś, co nazywamy ładem przestrzennym. W tzw. cywilizowanych państwach, tych najbardziej rozwiniętych, najbogatszych, obowiązują bardzo rygorystyczne przepisy dotyczące zabudowy. Aby się o tym przekonać, wystarczy obejrzeć którykolwiek z telewizyjnych programów na temat remontów albo kupowania nieruchomości. Często nie tylko linia zabudowy, wysokość, kształt i kolor dachu, ale nawet drobne detale muszą nawiązywać do sąsiedniej zabudowy.

Najwyraźniej prezydenccy radni źle rozumieją słowo wolność, bo na prawdę chodzi im o przestrzenny chaos i bezhołowie...

Paweł Szyling

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Janek 23.02.2022 06:33
Ci radni są całkowicie nieudolni, a przede wszystkim niesamodzielni. Podobnie jak prezydent wiszą całkowicie na pasku deweloperów....

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama