Na naszą skrzynkę redakcyjną dotarł mail od zaniepokojonego czytelnika, który zwrócił uwagę na obowiązek zasłaniania ust i nosa w przestrzeni publicznej
Z maila wynikało, że spotkała go bardzo nieprzyjemna sytuacja w jednym z dyskontów sieci Biedronka znajdującego się na terenie Legionowa.
„Miałem tą nieprzyjemność robić zakupy w sklepie sieci Biedronka (...) Przynajmniej połowa z klientów dyskontu nie miała maseczek. Zapytałem więc pierwszą z brzegu pracownicę hali sprzedażowej dlaczego nie zwracają uwagi klientom bez masek ażeby je założyli, odpowiedź przeszła moje najśmielsze oczekiwania, cytuję: „Ponieważ dostaliśmy odgórne pismo, że nie mamy takiego prawa (...) Sam osobiście zwróciłem uwagę rodzinie bez masek /rodzice i trójka dzieci/ i co usłyszałem? Cytuję: „Spier..laj, bo nie dożyjesz tych zakupów”.
Zwróciliśmy się do sieci sklepów Biedronka z prośbą o komentarz w tej sprawie. Z odpowiedzi wynika, że bezpieczeństwo klientów i pracowników jest absolutnym priorytetem. Na samym początku pandemii sieć wprowadziła wiele rozwiązań obowiązujących w placówkach i dodatkowo zwiększających bezpieczeństwo. Pracownicy stosują się do obowiązujących wytycznych dotyczących noszenia maseczek, przeszkoleni są również w zakresie obowiązujących wyjątków i aktualnych zasad. Sklepy działają w oparciu w zgodzie z zaleceniami Ministerstwa Zdrowia i Głównego Inspektoratu Sanitarnego.
Jednak w świetle obecnego prawa, personel placówki, w tym również ochroniarz, może zwrócić uwagę klientowi bez maseczki, natomiast nie jest uprawniony do legitymowania czy wyproszenia z obiektu. Niestety nie dowiedzieliśmy się nic na temat „odgórnego pisma”, zaś temat zdaje się dla sieci w ogóle nie istnieć. My natomiast zachęcamy do zasłaniania ust i nosa oraz stosowania się do wytycznych Ministerstwa Zdrowia.
red.
Reklama
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze