Czwarta fala pandemii koronawirusa przybiera na sile. Co tydzień słyszymy, że liczba zakażonych jest dwa razy wyższa niż tydzień wcześniej. Niepokojące są także informacje o liczbie zgonów i przepełnionych szpitalach. Ponownie pojawiły się kolejki samochodów pod punktem pobierania wymazów, których nie wdzieliśmy od wiosny. Kolejki stoją już także pod aptekami. Tymczasem liczba osób w pełni zaszczepionych prawie się nie zmienia
Ci, którzy się już zaszczepili, zapisują się teraz na 2 lub 3 dawkę szczepionki. Natomiast ci, którzy się jeszcze nie zaszczepili, w ogóle nie zamierzają tego robić. Chociaż lekarze i naukowcy zgodnie twierdzą, że szczepionka to najskuteczniejszy sposób, aby uniknąć ciężkich skutków przechodzenia tej choroby.
Jednocześnie coraz więcej osób przestaje stosować się do wprowadzonych obostrzeń. Przedstawiciele lokalnych władz nie używają ochronnych maseczek podczas imprez w placówkach oświatowych. A niektórzy pacjenci nie chcą zakładać ich podczas wizyty w przychodni, bo twierdzą, że nie muszą. Nie są w stanic chyba pojąć, że w ten sposób stwarzają zagrożenie nie tylko dla personelu medycznego, ale także dla innych pacjentów, którzy mogą być obciążeni często innymi ciężkimi chorobami.
W tym samym czasie u nas nadal trwa dyskusja. A jej tematem jest: - czy wprowadzać powszechny obowiązek szczepień lub chociażby ograniczenia dostępu do miejsc publicznych dla osób nieszczepionych, które przyniosły już bardzo dobre rezultaty w innych krajach...
ML
Reklama
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze