Maciej Mazur, wójt Gminy Nieporęt, zanim zdążył się zaszczepić, został zakażony koronawirusem. Jego stan był na tyle poważny, że w marcu br. trafił do szpitala. Według lekarzy, gdyby postęp choroby nie został powstrzymany, za 2 dni byłoby już po nim...
Był koniec lutego 2021 r., mówiło się właśnie o rozpoczęciu III fali epidemii koronawirusa. Wójt Gminy Nieporęt nie był zaszczepiony, chociaż jak później mówił były takie możliwości, jednak myślał że ma zdrowy organizm i może z tym jeszcze poczekać.
Dzwonili już w kościele
Małżonka wójta, jako nauczycielka, była już zaszczepiona I dawką, tym nie mniej zachorowali niemal w tym samym momencie. Początkowo wójt Mazur czuł się całkiem dobrze. Sytuacja ta zmieniła się po kilku dniach, małżonka prawie wyzdrowiała, natomiast stan wójta się pogorszył. Choroba tak szybko postępowała, że lekarz zdecydował o przewiezieniu go do szpitala. Szybko też rozeszły się o informacje o ciężkim stanie wójta. Jak się dowiedzieliśmy, w kościołach były odprawiane msze w intencji jego wyzdrowienia.
Szczyt III fali
Było to akurat w tym czasie, kiedy karetki na sygnałach jeździły od szpitala do szpitala. Natomiast przed izbami przyjęć, SOR-ami, karetki ustawiały się w kolejkach, a zespoły ratownicze z powiatu legionowskiego zostały skierowane w siedleckie. Karetki pogotowia wyręczały też w pracy śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR). Wszystko z powodu gwałtownego wzrostu zakażeń i przepełnienia szpitali. Dlatego wójt, który wcześniej korzystał z warszawskich szpitali, trafił do szpitala w Nowym Dworze Mazowieckim. Później wójt Mazur mówił, że został tam objęty fachową i profesjonalną opieką.
Jak się choruje na covid?
Wójt w szpitalu leżał 2 tygodnie. Mówił, że ta choroba nie jest taka, że coś boli. Po prostu człowiek ma coraz mniej siły i chciałby, żeby wszyscy dali mu spokój. Jest to wynik nie dotlenienia całego organizmu. W jego przypadku, choroba cały czas postępowała, płuca były już zajęte niemal w 60 proc. Według lekarzy, gdyby postęp choroby nie został powstrzymany, za 2 dni byłoby już po nim. Na szczęście tak się nie stało. Inni pacjenci, z którymi leżał na sali i z którymi rozmawiał, kiedy trafiali na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej (OIOM) pod respirator, potem już nie wracali. Wójt zarówno w szpitalu jak i po wypisaniu korzystał tylko z koncentratora tlenu.
Trudny powrót do pracy
Maciej Mazur, kiedy poczuł się lepiej chciał, aby jak najszybciej wypisano go ze szpitala. Lekarze odradzali, ale on chciał już wrócić do domu i do pracy. Po wypisaniu okazało się, że może zrobić tylko kilka kroków i koniec, więcej nie miał siły. Kilka dni był w pracy, ale po zrobieniu zdjęć RTG lekarz orzekł, że właściwie powinien wrócić z powrotem do szpitala. Cały organizm niedomagał. Był osłabiony, miał problemy z pamięcią, zmiany w sercu, kłopoty neurologiczne, wypadanie włosów itd. W efekcie trafił na 3 tygodnie do ośrodka rehabilitacji pocovidowej w Głuchołazach. Dopiero tam postawili go na nogi, ale różne dolegliwości ma w dalszym ciągu.
Apel o szczepienie się
Dzisiaj wójt Mazur po własnych przejściach, zachęca wszystkich do szczepienia się, bo wie, że to najlepsza metoda przeciwdziałania tej chorobie. Widział w szpitalu zbyt wiele osób, które straciły najbliższych. Na początku roku sam nie wierzył, że takie mogą być skutki koronawirusa i że on może być w takim stanie. Dlatego dzisiaj wszystkich namawia do szczepień, bo jeśli nawet nie zapobiegną chorobie, to na pewno mogą przyczynić się do jej lżejszego przebiegu.
ML
Reklama
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze