Do redakcji napisał jeden z czytelników, ten sam, który zimą interweniował ws. otwarcia miejskiego lodowiska. Lodowa Arena była jednak zamknięta ze względu na pandemię Covid-19. Do władz miasta oraz władz miejskiej spółki KZB nie trafiały bowiem argumenty czytelnika, że ryzyko zakażenia na półotwartym lodowisku jest niewielkie, a ruch i kondycja fizyczna są równie ważne dla zdrowia jak szczepienia oraz noszenie ochronnych maseczek
Teraz u progu IV fali pandemii, naszego czytelnika zbulwersowała organizacja masowej imprezy muzycznej, właśnie w Lodowej Arenie. - Miasto, które podobno jest dla aktywnych, które stawia na sport, tak naprawdę stawia na pijaków, zapraszam pod lodową arenę. Lodową tylko z nazwy, bo lodowiska tu nie było i pewnie w tym sezonie też pani je odwoła, bo lepiej „bezpieczniej” zorganizować imprezę dla pijących pod chmurką przed wejściem niż dla uprawiających sport i dbających o kondycje - napisał nasz czytelnik.
Z naszych informacji wynika, że faktycznie podczas koncertu „Punk Rock Circus” w Lodowej Arenie wiele osób, które gromadziły się wokół, a były tam tłumy, nie miało maseczek ochronnych, a ponadto wspólnie raczyło się alkoholem. Na dodatek ani ochroniarze ani Straż Miejska w żaden sposób na to nie reagowali. Nic więc dziwnego, że oburzyło to miłośnika łyżwiarstwa.
PS
Pijackie imprezy zamiast lodowiska? - PROBLEMY MIESZKAŃCÓW
- 23.09.2021 17:18
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze