Prezydent miasta Legionowo wraz z przewodniczącym rady miasta zachwalali uroki osiedla, które deweloper chce zbudować przy ul. Kościuszki. Ktoś powiedział, że zachowywali się jak jarmarczni naganiacze, którzy opowiedzą każdą bajkę, byle tylko udało się doprowadzić do transakcji i wcisnąć sprzedawany towar
Sytuacja o tyle dziwna, że to deweloperowi, który zapewne zarobi na tym krocie, zwykle powinno bardziej zależeć na budowie osiedla niż władzom. Tym bardziej, że duża część mieszkańców, a na pewno mieszkańcy rejonu, gdzie planowane jest nowe blokowisko, są przeciwni tej inwestycji. Natomiast właśnie te władze słyną z populistycznych haseł, że wszystko co robią, to nie dla siebie, ale właśnie dla nich - mieszkańców.
Tym razem jednak, z bliżej niewiadomych przyczyn, władze te zachowują się zupełnie inaczej. Ta właśnie inwestycja, według władz nie niesie za sobą żadnych problemów. Wbrew protestom mieszkańców, twierdzą oni, że wszyscy będą mieli z niej korzyści. A według prezydenta, wszyscy krytycy to malkontenci, którzy zadają głupie i fałszywe pytania albo są mistrzami manipulacji. Natomiast radni opozycji na niczym się nie znają, opowiadają bzdury, a lokalna prasa te bzdury powtarza.
Na dodatek przewodniczący i prezydent posunęli się do straszenia mieszkańców, że jeśli nie powstanie przy ul. Kościuszki deweloperskie osiedle, to może powstać coś dużo gorszego. Jakaś inna, jeszcze bardziej uciążliwa inwestycja. Prezydent straszył ich fabryką albo centrum handlowym, a przewodniczący Brański składem paliw albo tunelem, dzięki któremu Wieliszew miałby rozjechać mieszkańców Legionowa.
Występ prezydenta niewątpliwie przyćmił inne głosy. Jednak dla porządku warto wspomnieć, że prezydent całkowicie zlekceważył opinię własnego ciała doradczego jakim jest Gminna Komisja Urbanistyczo-Architektoniczna oraz Komisji Rozwoju Miasta, które opowiedziały się przeciwko powstaniu osiedla. Zlekceważył też zapisy planu zagospodarowania przestrzennego miasta, które nie pozwalają na budowę osiedla mieszkaniowego w tym miejscu. A skorzystał z zapisów spec-ustawy deweloperskiej, która omija te zapisy.
Bo jakże inaczej, jeśli wszyscy inni są głupi i na niczym się nie znają - TAKI MĄDRALA...
Paweł Szyling
Reklama
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze