Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 23 czerwca 2026 13:31
Reklama

LEGIONOWO. Pod ostrzałem pytań

Kilkaset osób wzięło udział w środowej debacie na temat bezpieczeństwa. I choć debata zaczęła się od próby uspokojenia nastrojów i naprawy wizerunku po niedawnych wydarzeniach po chwili przyjęła właściwą formę. Pytań do policji i władzy nie brakowało. Również tych niewygodnych
LEGIONOWO. Pod ostrzałem pytań
Pod ostrzałem pytań
MARCIN CHOMIUK

[email protected]

W środę 25 marca w sali widowiskowej legionowskiego ratusza spotkali się samorządowcy, policjanci, ale przede wszystkim mieszkańcy. Pytania tych ostatnich były bardzo różne, od tych dotyczących indywidualnych przypadków po odnoszące się do szerszego aspektu bezpieczeństwa w mieście. Pod adresem policji i samorządowców padło sporo gorzkich słów, ale nie zabrakło też podziękowań za to, że Legionowo jest bezpieczne.

Nieróbstwo i bałagan?

- Na tym małym, zwartym terenie musi obcować, funkcjonować, współżyć kilka tysięcy mieszkańców (...). To jest oczywiste, że czasami dochodzi do sytuacji, do których dochodzić nie powinno (...) - mówił rozpoczynając debatę prezydent Roman Smogorzewski. Niedługo później do głosu dopuszczono mieszkańców. Niektórzy z nich wytykali policji nieróbstwo i bałagan, kibice mówili o prześladowaniach po powrotach, mieszkańcy bloków prosili o kamery monitoringu miejskiego, a inni chwalili policję i prosili by nie ulegała naciskom i pracowała na dotychczasowym poziomie. Momentami wyglądało to tak jakby część z osób przyszła do sali widowiskowej utwierdzić się w przekonaniu, że Legionowo jest jednym z najbezpieczniejszych miast. Jednak nie wszyscy.

Kibice zaproszeni


- Przyszedłem podziękować policji, prokuraturze legionowskiej za ich nieróbstwo i bałagan. To mnie tu ściągnęło - mówił Andrzej Dudek. Mężczyzna opowiedział o tym, że w październiku 2012 roku jego syn popełnił samobójstwo. - Przesłuchano tylko i wyłącznie mnie, nikogo więcej. Po trzech tygodniach dostałem zawiadomienie o odmowie wszczęcia postępowania – mówił.

- Ja mam proszę pana 40 lat i wracając do domu jestem trzepany jak gówniarz 17-letni, sprawdzany czy mam narkotyki w skarpetkach, czy mam narkotyki w majtkach – mówił z kolei jeden z kibiców.

- Proszę mi dać troszeczkę czasu, a myślę że współpraca pomiędzy kibicami Legii a policją naprawdę będzie na dobrym poziomie - odpowiadał insp. Waldemar Perdion, nowy komendant legionowskiej policji.

 Prośby o kamery

Mieszkańcy opowiadali też o sytuacjach, podczas których wezwana na miejsce policja przyjeżdżała nawet po 45 minutach. O tym, że policjanci nie robią sobie nic z pędzących ulicami miasta samochodów i nie patrolują nocą okolic parków i osiedli.

-  Czemu ta policja, ta straż miejska nie przyjeżdża w godzinach wieczornych, kiedy jest problem żeby otworzyć okno, bo słyszy się takie rzeczy, że nie chciałabym, żeby moje dziecko mogło je powtarzać – mówiła jedna z  mieszkanek. Pytała również o monitoringi

- Koszt takiej kamery to jest około 30 tys. zł razem z montażem. Dokonujemy trudnych wyborów. Zaczynaliśmy od 30 kamer, mamy 36. Zastanowimy się nad tą lokalizacją – mówił prezydent. Koniec końców obiecał, że w pobliżu osiedla przy ul. Leśnej zostanie zamontowana kamera.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

EWA 10.04.2016 23:02
Zobaczcie ile jest punktów gier hazardowych w Legionowie? to źródła zagrożenia, patologii i wielkich tragedii ludzkich. Czy Smogorzewski tego nie widzi i dale pozwolenia bez opamiętania.

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama