Niedawno zastępca prezydenta stwierdził, że nie będziemy organizować ogrzewalni dla bezdomnych przy dworcu, ponieważ mogłaby ona zachęcić do odwiedzania Legionowa pielgrzymki bezdomnych z całej Polski. Dlatego lepiej nie budować i wywozić ich do Warszawy. Podobnie kilka lat temu mówił prezydent stwierdzając, że dzięki budowaniu bardzo małej ilości budynków komunalnych, kolejka do wynajmu mieszkań wcale się nie wydłuża. Niewielu ludzi bowiem wierzy, że w ogóle doczeka się mieszkania od miasta. A gdyby budowano więcej, miejscy urzędnicy nie mogliby się od nich opędzić
Takie pragmatyczne podejście wykorzystywane jest w Legionowie także w innych dziedzinach. Na przykład przy usuwaniu śniegu z ulic. Nie są one zbyt szybko odśnieżane, bo przecież śnieg kiedyś sam stopnieje. Nie ma również sensu budowa kanalizacji deszczowej, bo kałuże po deszczu kiedyś same w końcu wyschną. Nie ma też co przejmować się smogiem nad miastem, bo wiatr go wreszcie przewieje. A nadmierne zagęszczenie zabudowy, ludzie są w stanie wytrzymać. W zakładach karnych minimalna powierzchnia wynosi 3 m2 na osobę, a więc dom w Legionowie dla rodziny na 200 metrowej działce, to niemal luksus.
Nie buduje się również przejazdów dla samochodów i przejść przez tory kolejowe dla pieszych, bo gdyby to robiono, apetyt mieszkańców rósłby w miarę jedzenia i zapewne chcieliby budowy kolejnych przepraw. Podobnie jest z miejscami do parkowania. Gdy nie będzie się ich tworzyć, ludzie nie będą przyjeżdżać do miasta samochodami. Brak dostatecznej ilości kamer monitoringu, zaoszczędzi miejskim służbom sporo papierkowej roboty. Natomiast bezpańskie psy, którymi nie zajmuje się miasto, z pewnością same znajdą opiekunów w okolicznych gminach.
Idąc dalej tym torem myślenia, można dojść do wniosku, że dobrze byłoby zlikwidować policję, bo wtedy nie trzeba by kupować jej radiowozów, a także płacić mandatów. Nie ma też sensu ścigać piratów drogowych, ale dać im wolną rękę, a wtedy sami się wykruszą. Podobnie jest ze szpitalami, pogotowiem i wieloma innymi instytucjami, które generują wiele problemów.
Jest tylko jedno ryzyko dla władz. Mieszkańcy przyzwyczajeni do takiego pragmatycznego sposobu rozwiązywania problemów, mogą w końcu wpaść na pomysł zwolnienia z pracy prezydenta i radnych oraz zlikwidowania urzędu miasta. Bo wtedy, już nie będą musieli płacić podatków...
Maciej Lerman
Reklama
KOMENTARZ BIEŻĄCY... Pod dywanem - nie widać problemów
- 14.02.2021 14:33
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze