Władze miasta zachowują się zadziwiająco. Żądają od Starosty, aby nie ograniczał ruchu ciężarówek, które emitują nadmierny hałas. A także zwalniają firmę tworzącą bazę przeładunkową śmieci z konieczności wykonania oceny oddziaływania tej bazy na środowisko
Sytuacja dlatego jest niepokojąca, bo obie decyzje władz są z jednej strony skierowane jawnie przeciwko ochronie środowiska, a z drugiej przeciwko własnym mieszkańcom. Tak jakby władze zupełnie straciły kontakt z rzeczywistością.
Na trasie prowadzącej do tunelu w Legionowie, przy której utworzeniu legionowskie władze maczały ręce, wielokrotnie stwierdzono przekroczenie dopuszczalnych norm hałasu, a także ponad normatywny ruch pojazdów. W końcu, sytuacja stała się na tyle nieznośna, że władze wyższego stopnia nakazały przywrócenie stanu zgodnego z normami i prawem. I to tej właśnie decyzji sprzeciwiają się legionowskie władze. Tak jakby chciały, aby nie były przestrzegane przepisy, a mieszkańcy musieli cierpieć z powodu nadmiernego ruchu ciężarówek, hałasu, spalin i drgań budynków.
Nie inaczej jest ze sprawą zwolnienia firmy śmieciowej z konieczności uzyskania oceny oddziaływania na środowisko, dla tworzonej właśnie na terenie Legionowa bazy przeładunku i magazynowania odpadów. Ta decyzja również jest jawnie wymierzona przeciw mieszkańcom i nierozważna, bo może budzić rozmaite podejrzenia. Gdyby firma śmieciowa wykonała taką ocenę i byłaby ona pozytywna, władze mogłyby wtedy mówić, że musiały zezwolić na powstanie śmieciowiska. I ocena ta zamknęłyby usta krytykom.
Postępowanie władz miasta w tych obu sprawach świadczy o tym, że w ogóle nie liczą się one z mieszkańcami. Ważniejsi od zwykłych ludzi i przepisów chroniących środowisko okazują się: rozmaici przedsiębiorcy i biznesmeni oraz ich interesy. Podobnie jak to ma miejsce w naszym dawnym bratnim, położonym na wschodzie Europy kraju, gdzie obowiązują inne standardy. Tam na przykład, pomimo przejść dla pieszych i zielonego światła, ludzie nigdy nie odważą się przejść na drugą stronę, gdy nadjeżdża wypasiona limuzyna czy terenówka. Bo poruszający się nimi biznesmeni albo i gangsterzy, robiący interesy z władzą, nie muszą stosować się do obowiązujących przepisów.
Można odnieść wrażenie, że naszym władzom bardzo zależy na tym, aby wjeżdżało do miasta i przejeżdżało przez tunel jak najwięcej samochodów. Stare szambiarki, betoniarki i TIR-y transportujące samochody oraz nowe transportujące odpady do nowej bazy śmieciarki. Tak jakby ktoś płacił im prowizję czy inne myto od każdej wjeżdżającej do Legionowa ciężarówki. To chyba jedyne logiczne wytłumaczenie...
Paweł Szyling
Reklama
KRÓTKO I NA TEMAT... Myto i azjatyckie standardy
- 04.02.2021 15:13
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze