LEGIONOWO. Oczekując, aż się znowu narodzimy
Późna noc grudniowa, napięcie rewolucyjne w kraju i wojsko na ulicy grzejące ręce przy rozpalonym koksowniku. Z głębi budynku słychać donośny śpiew i „Mury” Kaczmarskiego niosą się daleko po okolicy.
18.12.2015 15:25