Komisja Nadzoru Finansowego zawiesiła działalność SK banku, który jest nie tylko tytularnym sponsorem legionowskiej drużyny siatkarek, ale także obsługuje rachunek gminy Wieliszew. Niepokojące sygnały wokół banku docierały już od wiosny. 11 sierpnia ustanowiono w banku zarząd komisaryczny. Niedawno okazało się, że aktywa banku spółdzielczego nie wystarczają na pokrycie jego zobowiązań, co oznacza, że bank stał się niewypłacalny. 23 listopada KNF zawiesiła działalność banku i złożyła wniosek do sądu o ogłoszenie jego upadłości.
2,3 mln zł na feralnym koncie
Ponieważ informacje o problemach w banku docierały do urzędu w Wieliszewie już od sierpnia, władze gminy podjęły działania zabezpieczające środki finansowe. Został uruchomiony dodatkowy rachunek bankowy w Banku Spółdzielczym, dzięki czemu gmina nie utraciła płynności finansowej. Jednak na skutek czyjegoś zaniedbania w ostatnich dniach na gminny rachunek w SK bank wpłynęły środki z funduszy zewnętrznych. W gminie zawrzało, ponieważ pieniądze będzie trudno odzyskać. – Tak się stało, że w ubiegłym tygodniu na realizowane przez gminę projekty wpłynęły środki na rachunek gminy w tym banku – tłumaczyła Beata Dobrowolska, skarbnik UG Wieliszew. Środki te przekraczały wartość gwarancji do 100 tys. euro, która jest zabezpieczona ustawą o gwarantowanym funduszu bankowym. Na koncie gminy znajdowały się blisko 2,3 mln zł, dlatego gmina będzie domagała się odzyskania swoich pieniędzy w procesie upadłościowym. Nie ma pewności, czy i w jakiej części gmina odzyska te środki.
Wójt czuje się winny
– Jest to sytuacja, której nie przewidziałam, ale stało się. W związku z tym, proszę państwa o podjęcie uchwały o odwołaniu mnie ze stanowiska skarbnika gminy – nieoczekiwanie powiedziała Beata Dobrowolska. Pytania zaczęli zadawać radni. Później do głosu doszedł wójt. – Czuję się winny i zrobię wszystko, aby to naprawić. Kancelaria prawna już nad tym pracuje i istnieje duże prawdopodobieństwo, że pieniądze zostaną odzyskane, ale wymaga to czasu – tłumaczył Paweł Kownacki. Wójt jednocześnie zapewnił, że nie są zagrożone żadne inwestycje, a jedynie nie uda się poprawić wskaźników zmniejszających deficyt.
Zdymisjonowana skarbnik
W kuluarach wskazuje się również Annę Chomę, jako osobę współwinną zaistniałej sytuacji. Sekretarz zajmuje się m. in. środkami zewnętrznymi, a właśnie te środki utkwiły na koncie w SK banku. Mówi się, że ma ona zbyt dużo obowiązków zawodowych na głowie, niekoniecznie związanych tylko z gminą. - Docierały do gminy niepokojące informacje odnośnie SK bank od sierpnia i był czas na skuteczną reakcję. Owszem, zostały podjęte jakieś działania „ewakuacyjne”, ale powinny być one skuteczniejsze. Nic nie stało na przeszkodzie, aby poinformować wszystkie instytucje, które miały wpłacać nam pieniądze, aby środki kierować na inne konto – powiedział Edwin Zezoń. Zarząd komisaryczny banku już otrzymał wypowiedzenie umowy najmu lokalu znajdującego się w urzędzie gminy. A gmina szykuje się do walki prawnej o odzyskanie pieniędzy i chce zaangażować instytucje, które przekazały jej te pieniądze. Uchwała w sprawie odwołania skarbnika gminy została podjęta większością głosów. Nowym skarbnikiem gminy prawdopodobnie zostanie Magdalena Sobczak.
DARIUSZ BURCZYŃSKI





Napisz komentarz
Komentarze