Obsługa legionowskiego Baru Gruba Kaśka nie obsłużyła jednego z klientów, który nie nosił maseczki ani przyłbicy. Ten nagrał film, który udostępnił w sieci. Podczas nagrania namawia ludzi do wystawiania lokalowi negatywnych ocen w internecie
W poniedziałek 7 września do baru Gruba Kaśka mieszczącego się przy ul. Rycerskiej w Legionowie przyszedł jeden z mieszkańców powiatu. Do lokalu wszedł bez maseczki ani bez przyłbicy zasłaniającej jego usta i nos. Z tego powodu nie sprzedano mu jedzenia. Po tym zdarzeniu nagrał film, który udostępnił w internecie. W nagraniu zaapelował o napiętnowanie takiej sytuacji oraz wystawienie „Grubej Kaśce” negatywnych ocen w internecie. Zapowiedział także „niespodziankę”, czyli wzywanie do baru policji. Nagranie odtworzono i udostępniono tysiące razy. Film skomentowali ludzie z całej Polski. Większość z komentujących negatywnie odniosła się do zachowania obsługi lokalu. Swoje niezadowolenie wyrażono również na profilu na Facebooku baru. W rozmowie z właścicielem „Grubej Kaśki” dowiedzieliśmy się, że w ciągu niecałej doby jego lokalowi wystawiono aż 600 negatywnych ocen, większość z nich pochodzić ma od ludzi, którzy nigdy tam nie byli. - W zeszłym tygodniu od sanepidu dostaliśmy mandat za nieprzestrzeganie rozporządzenia o zasłanianiu ust i nosa przy wejściu do lokalu – mówi Pan Michał Margis, właściciel lokalu. - Niestety na negatywnych opiniach w internecie się nie skończyło. Wczoraj do 21 odbierałem telefony z całej Polski. Przez dzwoniących byłem wyzywany od najgorszych – relacjonuje nasz rozmówca. Przypomnijmy, że z rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia z 7 sierpnia wynika, iż w lokalach gastronomicznych, poza momentami konsumpcji, obowiązuje obowiązek zakrywania ust i nosów. Nie obejmuje on m.in. dzieci w wieku do 4 lat.
Reklama
LEGIONOWO. Najsłynniejszy legionowski bar? „Gruba Kaśka” znana na całą Polskę
- 08.09.2020 11:55
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze