KRRiT w obecnym składzie jeszcze nikomu nie odebrała koncesji radiowej. To może być pierwszy taki przypadek od 7 lat. Jak przekonuje wiceprzewodniczący KRRiT Witold Graboś powodem takiej decyzji nie jest propagandowa prokremlowska formuła programu, lecz fakt odsprzedaży części pasma innemu podmiotowi. - W praktyce część programu była poza wymogami koncesjami, poza polskim prawem. Na to nie możemy pozwolić – wyjaśnia Witold Graboś. Szefostwo legionowskiej rozgłośni decyzję KRRiT tłumaczy zmianą władzy w Państwie i już zapowiada odwołanie się od tej decyzji w każdej możliwej instancji. – Rozumiem dlaczego to się dzieje w tej chwili. Wiemy, kogo mamy u władzy, a PiS z Rosją nie będzie szedł ramię w ramię – tłumaczy Tomasz Brzeziński, prezes Radia Hobby, który całą sprawę określa zamachem na wolność słowa.
KRRiT postępowanie o cofnięciu koncesji Radiu Hobby wszczęła 1 lipca br. Powodem było emitowanie programu innego nadawcy, na który to program na stacja nie miała wpływu. Chodzi o audycję Radia Sputnik, tworzoną po polsku przez państwowe rosyjskie radio. Programowi zarzuca się szerzenie kremlowskiej propagandy. Radio Hobby godzinną audycję tworzoną przez rosyjskie radio emituje od 2011 roku. W grudniu ubiegłego roku ówczesny prezes Radia Hobby Piotr Fogler tłumaczył, że wpływy z nadawania programu Radia Sputnik (wcześniej Głos Rosji) stanowią jedną piątą budżetu jego stacji. Po uprawomocnieniu się decyzji, KRRiT ogłosi konkurs na częstotliwość odebraną nadawcy. Radio Hobby rozpoczęło nadawanie pod koniec 2008 roku. W jego zasięgu jest nie tylko Legionowo, ale m. in. i część Warszawy.
DB

Napisz komentarz
Komentarze