Komu opłaci się budowa bloku pod wiaduktem? Czy ma to jakikolwiek sens, poza rzecz korzyściami finansowym dla dewelopera? Gdzie w takim razie są potrzeby mieszkańców i tak szumne hasła, iż to właśnie oni i ich potrzeby są na pierwszym miejscu?
Na grudniowej sesji Rada Miasta ponownie zajmie się sprawą sprzedaży działki, na której zlokalizowany jest market „Biedronka” na osiedlu Piaski. Pierwszy raz sprawa tej działki pojawiła się już w październiku kiedy to rada miała podjąć uchwałę w sprawie wyrażenia zgody Prezydentowi na jej sprzedaż w trybie bezprzetargowym. Wówczas prezydent przychylił się do moich wniosków i obiecał jeszcze raz rozważyć konieczność sprzedaży tej działki. To jest jedyna tak duża działka miejska (4875 m2) na os. Piaski. Działka, która mogłaby być wykorzystana przy ewentualnej rozbudowie przedszkola czy realizacji ostatniego pomysłu władz miasta jak budowa wjazdów na drogę krajową. Pozbywając się jej miasto pozbawia się jedynego miejsca, gdzie taka rozbudowa mogłaby nastąpić. To również dobre miejsce na budowę placu zabaw i infrastruktury sportowej. Czy teraz uda się odwieść prezydenta od sprzedaży tej działki – mam obawy, że tym razem ta sprawa jest już przesądzona.
Dla kogo droga i wjazdy
Po co więc było podejmowanie na listopadowej sesji decyzji o przeznaczeniu środków finansowych na projekt połączenia drogowego ulicy Szwajcarskiej z DK 61? Czyżby to kolejna próba odwrócenia uwagi, a może był to ukłon w stronę dewelopera, który właśnie wystąpił do rady miasta za pośrednictwem prezydenta o ustalenie lokalizacji inwestycji mieszkaniowej polegającej na budowie bloku w miejscu dawnego Klubu Garnizonowego przy wiadukcie? Może to jeden z elementów większej układanki? Dziwnie się składa, że te trzy sprawy pojawią się w tym samym okresie i w tym samym rejonie miasta. Wydawało się, iż budowa wjazdów na drogę krajową obok Galerii Zegrzyńska ma doprowadzić do poprawy komunikacji w tym rejonie miasta. Uważałem również, iż ma to na celu poprawę komfortu życia mieszkańców os. Piaski i Bukowiec, a użytkownikom DK 61 umożliwi swobodne korzystania ze zlokalizowanych wzdłuż tej drogi obiektów handlowych. Teraz nasuwa się pytanie czy i kiedy prezydent znał wystąpienie w sprawie budowy bloku. Czy aby proponowana budowa drogi dojazdowej przy restauracji „Carska” nie była podyktowana potrzebami dewelopera jak miało to miejsce przy budowie innego bloku przy Szkole Podstawowej nr 8.
Blok na wiadukcie
Sprawa budowy nowego bloku na nieruchomość przy ul. Zegrzyńskiej w miejscu byłego już Klubu Garnizonowego przez spółkę z Nowego Dworu Mazowieckiego również budzi niepokój mieszkańców os. Piaski. Deweloper chce w tym przypadku skorzystać ze specustawy, ponieważ jego poprzednie próby uzyskania pozwolenia na budowę skończyły się odmowami. Powodem tych odmów była wielkość działki i ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Można i należy zadać pytanie, komu opłaci się budowa bloku w tym miejscu. Czy wciskanie kolejnych bloków pomiędzy już istniejące i wykorzystywanie każdej wolnej przestrzeni w mieście pod zabudowę ma jeszcze jakikolwiek sens, poza rzecz jasna aspektem finansowym dla dewelopera i miasta? Gdzie w takim razie są potrzeby mieszkańców i tak szumne hasła, iż to właśnie oni i ich potrzeby są na pierwszym miejscu. Czy ktoś tu jeszcze potrafi dostrzec coraz bardziej niepokojące doniesienia o zanieczyszczeniu powietrza i wielokrotnym przekroczeniu dopuszczalnych norm. Kolejne dogęszczenia z pewnością nie polepszą tego stanu, a tylko go pogorszą. Myślę, iż przyszli lokatorzy będą „zachwyceni”, wokół będą mieli dużo zieleni i nieograniczoną przestrzeń publiczną. Blok wciśnięty pomiędzy wiadukt, a parking to wymarzone miejsce na ziemi.
Mirosław Grabowski Radny Rady Miasta Nasze Miasto Nasze Sprawy
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze