O zbliżającej się budowie szpitala w Legionowie rozmawiamy ze starostą legionowskim Robertem Wróblem
To i Owo: Mieszkańcy powiatu od dziesięcioleci czekają na uruchomienie szpitala w Legionowie. Wydaje się, że w końcu stała się ona realna?
Robert Wróbel: Wiele lat czekaliśmy na tę inwestycję. Budowa szpitala była moim marzeniem, zarówno jako mieszkańca, jak i samorządowca. Stworzenie warunków do jego powstania było dla mnie największym wyzwaniem. Do tego, aby jego realizacja stała się realna, potrzebny był wiarygodny i odpowiedzialny partner dla samorządu i takiego znaleźliśmy w Ministrze Obrony Narodowej. Dzisiaj przedsięwzięcie samodzielnie prowadzi MON i posuwa się ono w godnym podziwu tempie i wiem, że dotrzymane zostanie słowo o uruchomieniu ogólnodostępnego, publicznego szpitala w Legionowie. Według ministra szpital będzie kluczowy nie tylko dla społeczności lokalnej ale i dla licznego w naszym powiecie wojska.
TiO: Mówi Pan o szybkim tempie, czyli w jakim konkretnie miejscu jest budowa szpitala w Legionowie?
RW: Od grudnia ubiegłego roku, kiedy minister Mariusz Błaszczak podpisał z Wojskowym Instytutem Medycznym porozumienie w sprawie budowy szpitala w Legionowie, powstała już dokumentacja projektowa, uzyskano uzgodnienia techniczne i decyzje administracyjne wymagane w procesie inwestycyjnym. W końcu maja br. inwestor, czyli Wojskowy Instytut Medyczny w Warszawie (WIM) złożył u nas wniosek o wydanie pozwolenia na budowę, a 3 lipca ogłosił przetarg na roboty budowlane. Powiatowy wydział architektury rozpatrzył wniosek o pozwolenie na budowę najbardziej sprawnie, jak to możliwe przy przedsięwzięciu tak złożonym. Dzięki temu 2 sierpnia podpisałem decyzję o pozwoleniu na budowę.
TiO: Realnie oceniając, kiedy mieszkańcy będą mogli skorzystać ze szpitala w Legionowie?
RW: Zgodnie z harmonogramem założonym przez inwestora szpital przyjmie pierwszych pacjentów w drugim kwartale 2022 roku. I ten termin wydaje się niezagrożony. Jeśli nie pojawią się nieprzewidziane problemy, w najbliższych miesiącach zostanie rozstrzygnięty przetarg na budowę szpitala i już na jesieni tego roku wykonawca rozpocznie prace. Ich zakończenie przewidywane jest na koniec 2021 roku, kolejne kilka miesięcy to czas na wyposażenie placówki i rekrutację personelu.
TiO: Z jednej strony tempo faktycznie imponuje, z drugiej do połowy 2022 roku pozostało jeszcze prawie dwa lata. W tym czasie mieszkańcy dalej będą skazani na szpitale w sąsiednich powiatach i Warszawie.
RW: Dwa lata wydają się być długim czasem, jednak w odróżnieniu od lat poprzednich, te będą czasem, w którym będziemy widzieć realny postęp prac. Poza tym nadal funkcjonować będzie, prowadzone przez powiat w NZOZ „Legionowo” przy Sowińskiego 4, ambulatorium urazowo-chirurgiczne, w którym pacjenci z naszego powiatu otrzymują pomoc w przypadku drobnych urazów nie wymagających zastosowania procedur szpitalnych. Od czasu jego uruchomienia z tej pomocy korzysta kilkaset osób miesięcznie, które nie muszą już jechać do Warszawy czy Nowego Dworu i czekać godzinami na pomoc w szpitalnym oddziale ratunkowym. Wygasimy je dopiero wówczas, gdy rolę tę przejmie na siebie szpitalna izba przyjęć nowego szpitala w Legionowie.
Powołanie ambulatorium miało zabezpieczyć mieszkańców powiatu i pokazać, jak wielkie zapotrzebowanie na tę pomoc występuje na naszym terenie. Ponad rok działania ambulatorium to wystarczający dowód na to, jak potrzebny jest szpital w powiecie legionowskim.
TiO: Kiedy szpital powstanie, jakie będzie kolejne wyzwanie, które postawi przed sobą starosta Robert Wróbel?
RW: Każdy dzień stawia przede mną tak, jak przed każdym samorządowcem, nowe wyzwania. Jednym z ostatnich jest na przykład uruchomienie nowej linii autobusowej z Serocka do Legionowa, która obsłuży mieszkańców gmin Serock, Nieporęt i Wieliszew, dowożąc ich do węzła przesiadkowego, jakim jest Centrum Komunikacyjne w Legionowie. Kiedy jednak myślę o szpitalu, szczególnie biorąc pod uwagę lokalny kontekst i wszelkie wydarzenia, które kazały nam czekać na jego powstanie dziesiątki lat, to mam poczucie, że moment, w którym obsłużony tam zostanie pierwszy pacjent, będzie dla mnie momentem spełnienia, jako samorządowca. Wtedy mogę przejść na samorządową emeryturę (śmiech).
TiO: Samorządowcy nie mają specjalnych przywilejów emerytalnych, więc życzymy jeszcze wielu owocnych lat pracy.
red.
Reklama
WYWIAD. Szpital jest najważniejszy
- 10.08.2019 12:21
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze