Opracowany i uchwalony przez władze miasta plan zagospodarowania przestrzennego pozwala budować właściwie wszystko i wszędzie. Stąd obawy dotychczasowych mieszkańców, że na sąsiedniej działce może pojawić szeregowiec z kilkunastoma lokalami, parkingiem dla kilkunastu samochodów i towarzyszącymi i im uciążliwościami
Na Przystanku i na III Parceli nowa zabudowa pojawia się jak grzyby po deszczu. Dotąd puste działki lub zabudowane pojedynczymi budynkami jednorodzinnymi błyskawicznie zabudowywane są w całości wielolokalowymi szeregowcami i bliźniakami
Obawy sąsiadów
Dociera do nas coraz więcej sygnałów od mieszkańców, którzy boją się, że ich życie całkowicie się zmieni, gdy tuż za płotem na niewielkiej działce wyrośnie szeregowiec, osiedle bliźniaków, mieszkań bez czynszowych czy apartamentów. Ostatnio informowano nas o takiej sytuacji na ul. Kujawskiej oraz Piastowskiej. Ich obawy budzi wycinanie drzew, zabetonowanie niemal całej działki, lokalizowanie wielkich parkingów i towarzyszący temu hałas. Od innych mieszkańców, swoich sąsiadów, wiedzą bowiem jak żyje się przez płot z szeregowcem. Niestety opracowywany przez prezydenta, a zatwierdzany przez radę miasta miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego na to wszystko pozwala. Mimo, że ograniczenie tego procederu wydaje się konieczne i bardzo łatwe.
Brak infrastruktury
Przyzwolenie na takie dogęszczanie zabudowy, w mieście które pod względem gęstości zaludnienia jest już i tak na pierwszym miejscu w Polsce, wydaje się bardzo niepokojące. Wiele osób zwraca uwagę, że dogęszczaniu zabudowy nie towarzyszy rozwój infrastruktury takiej jak połączenia drogowe, miejsca parkingowe oraz tereny zielone i parki. Dlatego nowa wielorodzinna zabudowa będzie jeszcze zwiększać istniejące już problemy, jak kłopoty z przeprawą przez tory do innej części miasta czy brak miejsc parkingowych na ulicy z powodu kolizji np. ze ścieżkami rowerowymi (ul. Złota, ul. Kwiatowa, ul. Jagiellońska).
Brak parków i terenów zielonych
Jest jeszcze jeden istotny problem, na co zwracają uwagę mieszkańcy domów jednorodzinnych. Dotychczas na terenach poza centrum i obrzeżach miasta - urządzanie parków nie było potrzebne, bo było wiele zalesionych działek. Teraz jednak sytuacja gwałtownie się zmienia. Drzewa są wycinane, a zalesione dotychczas działki są bardzo szybko zabudowywane i zabetonowywane. Mieszkańcom zaczyna więc brakować zielonych terenów do wypoczynku i rekreacji, a szczególnie tym mieszkającym w szeregowcach i osiedlach bliźniaków.
Wojciech Dobrowolski
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze