Nie milkną echa odczytania przez Komisję Rewizyjną protokołu z przeprowadzonej kontroli wydatków i budowy Centrum Edukacyjno-Kultruralno-Sportowego w Chotomowie. Składa się on z 3 części i dotyczy zagospodarowania terenu wokół szkoły, wykonania dachu, windy oraz instalacji komputerowej. Jak się okazało, wójt Jarosław Chodorski zgłosił sprawę do prokuratury.
Naruszyli ustawę?
Zespół kontrolujący stwierdził, że 12 sierpnia 2014 roku ówczesna wójt Olga Muniak w imieniu gminy podpisała umowę z jedną z firm na wywóz 2200 m3 ziemi wraz z jej utylizacją. Co ciekawe, usługa ta opiewała na kwotę 35 tys. zł netto i była droższa od konkurencyjnej oferty o 6 tys. zł netto. Dla komisji badającej tę sprawę jest to niezrozumiałe ponieważ naraziło to gminę na straty. Jeszcze większe wątpliwości budzi fakt, że umowę podpisano pomimo braku zabezpieczenia na ten cel pieniędzy w budżecie gminy. Dopiero na sesji 27 sierpnia 2014 roku środki te zostały przez radnych przyznane, co może naruszać Ustawę o finansach publicznych. Jak wynika z dokumentacji, pracę odebrano i rozliczono pomimo, że wykonawca nie przedstawił protokołu z utylizacji ziemi, co było warunkiem wykonania umowy i zapłaty pieniędzy. Wedle komisji, rozliczenie prac było zatem bezpodstawne.
Koparki widmo
Kolejna umowa z tym samym wykonawcą na niemalże taki sam zakres robót (bez utylizacji gruntu), została podpisana 2 września 2014 roku. Wykonawca miał 3 dniowy termin na wywiezienie ziemi. Uwagę zespołu kontrolującego wzbudził fakt, że termin tych prac pokrywał się z trwającym już rokiem szkolnym, a w tym okresie nie prowadzono już żadnych robót. Budynek szkoły i teren był bowiem oddany do użytkowania i nie było na nim nadwyżki gruntu. Zatem usługa w tym czasie nie mogła być realizowana. W trakcie kontroli dokumentacji ustalono, że wybór wykonawcy dokonany był prawdopodobnie bez weryfikacji kontrofert. Co więcej, umowa ze strony gminy została podpisana jedynie przez ówczesną wójt i skarbnika z pominięciem akceptacji radcy prawnego i bez podpisów pracowników działu inwestycji, co miało miejsce przy pierwszej umowie. Ponadto w czasie kontroli terenu wokół CEKS komisja stwierdziła, że pomimo prac porządkowych i tak widać wystający spod ziemi gruz.
Sprawa jest rozwojowa
Sprawą pierwszej części protokołu z budowy CEKS zajmuje już się prokuratura. - Wszczęliśmy śledztwo, trwają zlecone czynności. Do przesłuchania jest sporo osób – poinformowała Katarzyna Ryniewicz-Smela z Prokuratury Rejonowej w Legionowie. Jak się dowiedzieliśmy, dalsze ukierunkowanie sprawy nastąpi, jak prokurator otrzyma akta z zeznaniami przesłuchanych świadków. - Doniesienie dotyczy nieprawidłowości przy zamówieniach publicznych wywozu ziemi wraz z utylizacją z placu budowy CEKS. I to jest główny wątek naszych dociekań. Natomiast już zwróciliśmy się do gminy o dokumentację szeroko pojętej budowy CEKS – przekonuje Katarzyna Ryniewicz-Smela.
DARIUSZ BURCZYŃSKI
Więcej o tej sprawie przeczytasz w naszych wcześniejszych artykułach:

Napisz komentarz
Komentarze