Tunel na przedłużeniu ul. gen. Roi według wielu mieszkańców może spowodować komunikacyjny chaos w tej części miasta. Ich zdaniem, znów prywatny interes jednej osoby okazał się ważniejszy od interesu większości mieszkańców 55-tysięcznego miasta. Bo prezydent stanął po stronie kolegi radnego
Nie cichną głosy oburzenia po arbitralnej decyzji władz ws. lokalizacji tunelu na Bukowcu, w rejonie ul. gen. Roi. Zapewne wiele osób zadaje sobie pytanie, gdzie ma powstać nowa, od dawna oczekiwana, przeprawa przez tory kolejowe. Niektórzy zastanawiają się, gdzie w ogóle jest ul. gen. Roi i czy zlokalizowana tam przeprawa będzie dla nich jakimkolwiek udogodnieniem. Zacznijmy więc od lokalizacji.
Nie przystosowane ulice
Ulica gen. Roi znajduje się w dzielnicy Bukowiec, na samym końcu miasta. Biegnie od torów kolejowych do ul. Strużańskiej i oddziela zabudowę jednorodzinną od osiedla Nowy Bukowiec. Jest to niewielka ulica wykorzystywana głównie dla ruchu lokalnego, a więc nie przystosowana do dużego natężenia ruchu i ciężkich pojazdów. Zaś na jej przedłużeniu, zaraz za torami, zaczyna się las należący do Nadleśnictwa Jabłonna i znajdujący się w Gminie Jabłonna. Tam właśnie ma powstać wymyślony przez władze miasta naprędce tunel drogowy. Wcześniej bowiem nigdy nie wspominano o tej lokalizacji, jej propozycja pojawiła się dopiero przed rokiem. Według mieszkańców, głównym promotorem tej lokalizacji jest przewodniczący rady miasta Legionowo, który przypadkiem mieszka przy ul. Polnej, czyli drodze prowadzącej do obecnego przejazdu. Tam właśnie od lat planowano również budowę nowej przeprawy. Czyżby więc interes jednej osoby okazał się ważniejszy od interesu ogółu mieszkańców?
Z nikim nie konsultowali
Po drugiej stronie torów, w sąsiedniej gminie ma znajdować się wyjazd z tunelu przy ul. Roi. Do jego realizacji trzeba będzie więc wyciąć kilkaset metrów lasu. Trzeba będzie również zbudować kilkaset metrów drogi dojazdowej. Droga prowadząca z tunelu miałaby biec wzdłuż torów i w ten sposób wrócić do Legionowa. Według przedstawionego projektu, miałaby ona poprzez ul. Przemysłową, połączyć się z ul. Kwiatową. Nie jest to jednak pewne, ponieważ według uzyskanych przez redakcję informacji, do tej pory nikt z władz Legionowa nie zwrócił się w tej sprawie ani do Nadleśnictwa Jabłonna, ani do władz Jabłonny. Byłoby to więc kolejne, po nieudanej próbie „przejęcia” ok. 900 ha jabłonowskich lasów, wrogie działanie skierowane przeciwko sąsiedniej gminie. Konsultacji nie było właściwie także z mieszkańcami. W czerwcu 2018 r. w Poczytalni, prezydent przedstawił propozycje budowy dwóch wiaduktów: w rejonie ul. Krasińskiego i właśnie na przedłużeniu ul. gen. Roi. O ile ta pierwsza została ciepło przyjęta, to propozycja przeprawy przy ul. Roi została gremialnie skrytykowana i oprotestowana przez mieszkańców. Wtedy zapowiedziano dalsze konsultacje na wiosnę 2019 r., których już jednak nie było. Prezydent nie uwzględnił także protestów mieszkańców z trzech części miasta, którzy w zdecydowanej większości sprzeciwiają się powstaniu przeprawy w tej lokalizacji.
Komunikacyjny chaos
Lokalizacji tunelu na przedłużeniu ul. gen Roi nie wymyślili ani urbaniści ani fachowcy od drogownictwa. Przeprawa w tym miejscu nie jest przewidziana ani w przyjętym przez Miasto Legionowo studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, ani w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Nie uwzględnili jej więc w swoich opracowaniach urbaniści. W dokumentach tych, jest za to uwzględniona, planowana od lat przeprawa w ciągu ulic Polna-Kwiatowa, czyli na największym ciągu komunikacyjnym dzielnicy Bukowiec. Jeden z planistów, który zapoznał się z zaproponowanym przez władze projektem tunelu przy ul. Roi, powiedział że jego zdaniem wygląda to jak sen pijanego. - „Jakiś dziwny wygibas, prowadzący do lasu i nie powiązany w logiczny sposób z istniejącym układem komunikacyjnym. W przyszłości może to spowodować tylko chaos komunikacyjny. A jego dostosowanie do istniejącego układu komunikacyjnego może być niewspółmiernie kosztowne i wymagać dużych zmian organizacji ruchu oraz przebudowy wielu ulic w tej części miasta” -stwierdził projektant.
Głos pana Rysia
Nie znane są także jakiekolwiek analizy czy opracowania ekspertów dotyczące lokalizacji przeprawy na przedłużeniu ul. Roi, wskazujące jak wpłynie ona na istniejący układ komunikacyjny. Władze miasta nie przedstawiły takich opracowań dotyczących planowanych rozwiązań. Trzeba więc założyć, iż takowe nie istnieją. Znane są za to opinie mieszkańców. Można było ich posłuchać na sesji Rady Miasta, a także zapoznać się z nimi na forach internetowych. Wynika z nich, że taka lokalizacja tunelu odpowiada tylko jednej osobie, przewodniczącemu rady miasta, który był promotorem takiego rozwiązania. - „Bo gdyby tunel powstał tam, gdzie zawsze go planowano czyli przy ul. Polnej, to pan Rysio mógłby stracić ze 3 miejsca parkingowe przed domem” - napisał jeden z mieszkańców. Inny z kolei twierdzi, że dla prezydenta ważniejszy jest w obecnej kadencji jeden głos więcej w Radzie Miasta, głos pana Brańskiego, niż komunikacja w mieście i interes mieszkańców.
- „Wygląda to na na prywatę i nie liczenie się ze zdaniem większości mieszkańców. Bo nie słyszałem innych głosów mieszkańców przemawiających za tą lokalizacją tunelu” - podsumował sprawę jeden z naszych czytelników.
Karol Krawczyk
MIASTO TORAMI PODZIELONE. Sen pijanego czyli wszystko dla Rysia
- 16.07.2019 16:01
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze