Właściciele domu opieki, nie zważając na protesty okolicznych mieszkańców, przystąpili do wycinki drzew w parku przy ul. Kozietulskiego. Jak utrzymują, kupili ten teren od spadkobiercy hrabiego Maurycego Potockiego. Sytuacja jest o tyle dziwna, że według Rejestru Gruntów działka nie ma właściciela. Znajduje się tam zapis „N.N.” czyli „właściciel nie ustalony”
Przed 3 tygodniami kolejny raz pisaliśmy o walce grupy mieszkańców o zachowanie parku przy ul. Kozietulskiego. Mieszkańcy ci od kilku lat, dbają o ten teren i za przyzwoleniem władz miasta pielęgnują zieleń oraz sadzą nowe drzewa. Problemem są natomiast samochody przyjeżdżające do znajdującego się tam domu opieki, które wjeżdżają pomiędzy drzewa, zrywają taśmy ochronne i niszczą park.
Zrobią sobie parking?
Z samego rana, we wtorek 18 czerwca br. w parku rozpoczęła się wycinka drzew. Zaniepokojeni mieszkańcy zaczęli dzwonić do różnych służb. Na miejscu zjawiła się policja , straż miejska oraz pracownik starostwa powiatowego w Legionowie zajmujący się sprawami środowiska. Właściciele domu opieki, według relacji innych mieszkańców, mieli twierdzić, iż tego samego dnia podpisali akt notarialny i stali się właścicielami działki nr 16 z obrębu 55, na której znajduje się park. - Pokazali urzędnikowi jakieś papiery, z których miało wynikać, że właśnie kupili działkę od spadkobierców hrabiego Potockiego. Nie mają u siebie miejsc do parkowania, to teraz zniszczą park, żeby zrobić z niego sobie parking - relacjonowała przebieg zdarzeń jedna z mieszkanek. Zdaniem mieszkańców, na terenie placówki opiekuńczej wbrew przepisom nie ma bowiem odpowiedniej ilości miejsc do parkowania.
Tajemnicza transakcja
Według mieszkańców, funkcjonariusze straży miejskiej i policji, po pobieżnym zapoznaniu się z dokumentami, stwierdzili, że jest nowy właściciel i nie ma tu dla nich nic do roboty. - To jakaś dziwna sytuacja skoro przez lata działka nr 16 figurowała w papierach jako własność Skarbu Państwa we władaniu Gminy Legionowo. A teraz nagle znalazł się inny właściciel, który od razu sprzedaje działkę - mówiła jedna z mieszkanek. Jednak władze miasta utrzymywały, że w Ewidencji są błędy i że nie mają nic wspólnego z tą działką. Później okazało się, że zapisy te, które teraz kwestionują, do Ewidencji Gruntów wprowadzili właśnie miejscy urzędnicy. Jeden z sąsiadów parku twierdzi natomiast, że sprawa jest bardzo podejrzana, ponieważ działka nr 16 nie ma urządzonej księgi wieczystej. - Ciekawe jakie dokumenty przedstawiono notariuszowi do sprzedaży skoro, jak twierdzą władze miasta, działka nie ma księgi wieczystej, a w Rejestrze Gruntów jako właściciel jeszcze niedawno wpisany był Skarb Państwa. Nie wiem, który notariusz zdecydował się podpisać taki akt - mówi mężczyzna.
Co jest w papierach?
Jak ustaliliśmy, spór o to, kto powinien zarządzać terenem przy ul. Kozietulskiego, na którym znajduje się park, doprowadził do ponownego zbadania starych akt i wykreślenia Skarbu Państwa jako właściciela działki. Wniosek o wykreślenie zapisu, że władającym terenem jest Gmina Legionowo złożył także ratusz. I wykreślenia takiego dokonano. W październiku 2018 r. w Rejestrze Gruntów pojawił się nowy zapis odnośnie działki nr 16. W rubryce właściciel wpisano „N.N.” czyli „właściciel nie ustalony”. Być może ta właśnie zmiana zapisu umożliwiła spadkobiercom hrabiego Maurycego Potockiego, byłego właściciela większości nieruchomości na terenie obecnego Legionowa, również sprzedaż działki przy ul. Kozietulskiego. Jak dowiedzieliśmy się w starostwie powiatowym, dokumenty dotyczące sprzedaży działki, w ciągu 30 dni powinny zostać przekazane przez notariusza do starostwa. Dopiero wtedy będzie można powiedzieć coś więcej o zawartej transakcji.
Czy można wycinać drzewa?
Według miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego skwer przy ul. Kozietulskiego znajduje się na terenie oznaczonym symbolem 3 ZP. Oznacza to, że jest on przeznaczony pod parki i zieleńce. I nie ma zapisów o możliwości zlokalizowania tam parkingu. Minimalny wskaźnik udziału powierzchni biologicznie czynnej powinien wynosić tam 80%. - Jakim prawem wycinają w parku drzewa i to w trakcie okresu lęgowego ptaków. To wymaga specjalnych zezwoleń. Przecież zapisy w planie mówią o zieleni parkowej i nikt nie może sobie zrobić z parku parkingu - mówi zbulwersowany mężczyzna. Redakcja zwróciła się w związku z tym do ratusza z pytaniami, czy urząd wydał pozwolenie na wycinkę drzew na terenie działki nr 16 przy Kozietulskiego. Zapytaliśmy również o to w jaki sposób ratusz sprawdza czy przestrzegane są zapisy planu miejscowego oraz czy miasto sprawuje nadzór nad zielenią parkową. Do chwili zamknięcia bieżącego numeru tygodnika, nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.
Wojciech Dobrowolski
Reklama
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze