- Śledztwo zostało umorzone wobec braku znamion czynu zabronionego - poinformowała w piątek 11 września PAP, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prokurator Renata Mazur. Decyzja o umorzeniu jest nieprawomocna, oznacza to, że bliscy zmarłego wciąż mogą się od niej odwołać. Z sekcji zwłok wynikło, że bezpośrednią przyczyną zgonu 19-latka było zadławienie się woreczkiem z marihuaną, a policjanci nie przyczynili się do jego śmierci. A w przełyku i tchawicy nie stwierdzono śladów nieprawidłowej intubacji. Prokuratura uznała, iż zgromadzony w tej sprawie materiał dowodowy, w szczególności zeznania świadków oraz wyniki oględzin sądowo-lekarskich zwłok wykluczają możliwość przyjęcia, że w trakcie interwencji podjętej wobec pokrzywdzonego i próby jego zatrzymania doszło do użycia przemocy przez funkcjonariuszy policji. - Zgromadzony materiał dowodowy nie dostarczył również podstaw do uznania, że zachowanie ratowników medycznych i lekarzy udzielających pomocy medycznej w Legionowie, podczas transportu do Szpitala Bródnowskiego oraz w samym szpitalu wyczerpały znamiona nieumyślnego spowodowania śmierci – dodała Renata Mazur.
Przypomnijmy. W poniedziałek 9 marca około godziny 14.10, przy ulicy Sowińskiego w Legionowie na tyłach Urzędu Skarbowego policjanci chcieli skontrolować 3 młodych mężczyzn. Według policji mogli być oni zamieszani w przestępstwa narkotykowe. Podczas zatrzymania jeden z nich, Rafał W. nieoczekiwanie upadł i stracił przytomność. - Policjanci udzielili mężczyźnie pomocy reanimując go do czasu przyjazdu pogotowia. Lekarze również podjęli czynności reanimacyjne. Mężczyzna został zabrany do szpitala, gdzie zmarł – zrelacjonowała wówczas Emilia Kuligowska, oficer prasowy KPP w Legionowie. Od początku mówiło się, że Rafał W. w wyniku obawy przed konsekwencjami połknął zawiniątko z narkotykiem w wyniku czego udusił się. Rodzina i bliscy ofiary twierdzą, że winę za śmierć nastolatka ponoszą policjanci. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci oraz przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza policji. W wyniku tego zdarzenia 15 i 16 marca doszło do starć policji z chuliganami pod Komendą Powiatową Policji. Wówczas zatrzymano 21 osób, większość z nich była pod wpływem alkoholu. Kilka dni później ulicami Legionowa przeszedł pokojowy masz milczenia przeciwko brutalności policji, którego organizatorem był Piotr Krasicki, ojczym zmarłego 19-latka.
DB





Napisz komentarz
Komentarze