Przez dłuższy czas jej pobytu w schronisku, Fanta nie potrafiła zaufać człowiekowi. Na początku jej znajomości z wolontariuszami nawet na najdelikatniejsze muśnięcie ręki reagowała jak na rozżarzoną pochodnię: paniczną ucieczką ze skowytem. Dzisiaj cieszy się na widok znajomych osób. Nie stoi pierwsza w kolejce po głaskanie (dotyk jeszcze nie jest dla niej czystą przyjemnością), ale gdy poczuje się bezpiecznie, to nawet pozwala się wygłaskać. Wtedy widać, że sprawia jej to coraz więcej przyjemności. Fanta potrzebuje cierpliwego, spokojnego i zrównoważonego opiekuna. Kogoś, kto zapewni jej nie tylko dawkę fizycznej aktywności ale przede wszystkim wysiłek mentalny (zabawy, naukę posłuszeństwa) Brak zajęć wywołuje bowiem u Fanty frustrację i nasila lęki. Najlepiej, gdyby zamieszkała z dala od zgiełku i ruchliwych ulic.
Kontakt w sprawie adopcji: Ola 605 336 010











Napisz komentarz
Komentarze