
Po niedzielnym koncercie GA GA/Zielone Żabki w legionowskim MOK-u udało nam się porozmawiać z organizatorką koncertu oraz wokalistką zespołu Radioaktywny Świat - Gośką Andrzejewską
QK: W minioną niedzielę dałaś świetny koncert przed Ga-Ga/ Zielone Żabki, jedną z legend polskiej sceny punk, zwycięzców Konkursu Kapel w Jarocinie w `92 i `94 r. Dużym wyzwaniem było stanąć z nimi razem na jednej scenie?
GOŚKA ANDRZEJEWSKA: Każdy koncert jest ogromnym wyzwaniem, nie tylko jak gramy z kimś z ponad 20-letnim doświadczeniem. Praktycznie ze wszystkimi kapelami z którymi przyszło nam zagrać, czy to The Analogs, Farben Lehre, Komety czy ZŻ (Zielone Żabki przyp. red) jesteśmy na stopie muzycznej przyjaźni. Jasne, jak za pierwszym razem stajemy na scenie przed legendą polskiego punka/rocka/alternatywy motyle goszczą mi w brzuchu, w końcu oni zaczynali grać jak mnie na świecie jeszcze nie było. Czuję ogromny respekt. Co do wyzwania, to największym jest zaspokojenie publiczności. Oni wiedzą czego chcą, wiedzą kiedy ktoś ich oszukuje, kiedy muzyka jest nieprawdziwa, nieszczera.
QK: Od 2011 roku grasz z zespołem Radioaktywny Świat, wydaliście EP-kę „Fukushima - moja miłość”, dotarliście do półfinału Must Be The Music, teraz jesteście na etapie nagrywania pierwszej płyty długogrającej. Uważasz, że w dzisiejszych (mało rockowych) czasach macie szansę zostać głosem pokolenia?
GA: Czy teraz jest coś takiego jak „głos pokolenia”? W czasach gdzie najgorszą używką jest internet, gdzie na koncerty przychodzi coraz mniej ludzi, duże zagraniczne festiwale przestają istnieć, bo ludzie wolą oglądać stream z koncertu, młody człowiek nie ma się czemu przeciwstawiać, bo wszystko ma. Ale zanika pewna świadomość, staje się niewolnikiem technologii. Przestaje myśleć i smakować prawdziwe życie, dając lajki pod zdjęciami, których nawet dokładnie nie obejrzy, nie zastanowi się nad ich sensem. Życie naprawdę stało się tylko chwilą, scrollowaniem. Radioaktywny Świat pokazuje obraz świata zdejmując tą otoczkę waty cukrowej: „mogą dawać mi ropę, mogą dawać mi gaz, ale nigdy wolnym człowiekiem nie będę”, pokazuje świat jako czas, który zatacza okrąg: „i nagle rodzę się od nowa w rękach dzidy mam...i znowu rodzę się od nowa w rękach karabiny...a potem umieram na nowo w rękach bomby mam...i nagle rodzę się od nowa w rękach dzidy mam...” i tak dalej.
QK: Mieszkasz w Serocku, pracujesz w legionowskim MOK-u. Twoim zdaniem w Legionowie jest zapotrzebowanie na kulturę?
GA: Od starożytności było zapotrzebowanie na kulturę, teraz też jest, ale w dzisiejszych czasach jest to stłumione przez media czy politykę. Niestety człowiek ukulturalniony nie będzie tak łatwy do sterowania przez kogokolwiek i cokolwiek.
W Legionowie wydaje mi się, że jest tak samo. Imprez jest naprawdę dużo, środowisko seniorów nie odczuwa nudy, dla dzieci i młodszej młodzieży również znajdą się ciekawe propozycje. Trochę za mało było imprez alternatywnych dla ludzi, w wieku produkcyjnym, dlatego też stworzyłam cykl Rock w MOK, czyli około rockowe koncerty w Miejskim Ośrodku Kultury przy Norwida 10. Koncerty będą odbywać się w wybranych miesiącach, po jednym zawsze w niedzielę. Na najbliższą przyszłość mamy potwierdzone koncerty: 18.02 Zacier i MooDoo oraz 22.04 TZN Xenna. Na które oczywiście serdecznie zapraszam.
QK: Co uważasz o organizowanych notorycznie imprezach i koncertach z Disco Polo w tle?
GA: Z mojego punktu widzenia, osoby, która z disco polo nie ma nic wspólnego, bo wychowałam się na „innej muzie”to ten rodzaj „doznania słuchowego” jest ogłupiający. Stwierdzam, że disco polo obok internetu i alkoholu jest zagładą polaków. Co gorsza „to” jest promowane... Co gorsza w Legionowie i co gorsza to się szybko nie zmieni.
QK: Zdarza Ci się przyglądać „miejscowej” polityce? I jeśli tak to czy jest coś, co chciałabyś powiedzieć miejscowym samorządowcom?
GA: Karma - coś zrobię dobrze to to dobro wraca, coś zrobię złego to wróci z podwójną siłą. Zachęcam wszystkich samorządowców do zagłębienia się w temat. Od dwóch lat wyznaje i jest mi z nią bardzo dobrze, nigdy nie byłam tak spokojna o swoją egzystencję.
QK: Życzymy dalszych muzycznych sukcesów i czekamy na wydanie płyty, której premiera planowana jest na?
GA: Nieoficjalnie 21 marca, a oficjalnie na wiosnę. Płytę nagrywaliśmy w styczniu 2018 u Konrada Wojdy (gitarzysta zespołu Farben Lehre z Płocka) w FL Studio koło Płocka, zatytułowana będzie „Wojna Światów” Dzięki.
QK: Dziękuję za rozmowę!
Recenzje płyty "Wojna Światów" znajdziecie pod tym linkiem: Wojna Światów – Recenzja pierwszej płyty zespołu Radioaktywny Świat

Napisz komentarz
Komentarze