Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 8 czerwca 2026 19:28
Reklama
Reklama

SEROCK/LEGIONOWO. Prokuratura szuka winnych ws. śmierci 2-letniego Gabrysia

Prokuratura Regionalna w Warszawie prowadzi śledztwo w sprawie śmierci 2-letniego Gabrysia. Chłopiec zmarł 22 stycznia br. w swoim domu w Serocku. Kilka godzin wcześniej nie została mu udzielona pomoc medyczna w „przychodni na górce”.


Sprawą śmierci 2-letniego Gabrysia z Serocka zajmowaliśmy się na początku roku w TiO 3/2017 r. Z zebranych przez nas informacji wynikało, że do śmierci chłopca mogło dojść w wyniku popełnienia błędu lekarskiego.

Tragiczna niedziela

Przypomnijmy, dramat rodziców chłopca rozpoczął się w niedzielne popołudnie 22 stycznia br. Chłopiec z dreszczami, wysoką gorączką i wymiotami trafił do legionowskiego Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej (NZOZ) przy ulicy Sowińskiego 4. Tam chłopcem zajął się lekarz pediatra, z jednej z niepotwierdzonych wersji wynika, że lekarz nie przebadał chłopca. Po czym odesłał rodziców wraz z dzieckiem do domu. Około godziny 17:30 do chłopca zostało wezwane pogotowie. Jednak ratownicy nie zlecili hospitalizacji. W przeciągu godziny od pierwszej wizyty ratowników stan dwulatka drastycznie się pogorszył a mama chłopca po raz kolejny wezwała pogotowie. Tym razem ratownicy widząc stan chłopca z pełnym zaangażowaniem walczyli o życie dziecka, niestety po 1,5 godzinnej reanimacji chłopiec zmarł.

Błąd w sztuce lekarskiej?

Sprawą śmierci 2-letniego chłopca zajmowała się Prokuratura Rejonowa w Legionowie. Z rozmowy z szefem legionowskiej prokuratury – prokuratorem Ireneuszem Ważnym wynikało, że prokuratura rozpoczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci w związku z narażeniem drugiego człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Prokurator zastrzegł jednak, że w grę może wchodzić również błąd w sztuce lekarskiej. Została przeprowadzona sekcja zwłok chłopca, która miała ustalić przyczynny śmierci. A śledztwo zostało przekazane do Prokuratury Regionalnej w Warszawie.

Czekają na opinie biegłych

Pod koniec września wystąpiliśmy do Prokuratury Regionalnej (PR) z pytaniami o wyniki śledztwa. W odpowiedzi rzeczniczka PR, prokurator Agnieszka Zabłocka-Konopka poinformowała nas, że prowadzone jest w tej sprawie śledztwo, w którego toku zabezpieczono dokumentację medyczną oraz przesłuchano świadków m.in personel medyczny i rodzinę dwulatka a także powołano zespół biegłych, który ma ustalić czy postanowienie medyczne wobec chłopca było prawidłowe. Ze względu na końcowy etap postępowania rzeczniczka PR nie mogła udzielić nam więcej informacji.

QK

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Daro 15.10.2017 01:32
To jest dokładnie ta sytuacja którą opisałem w poprzednim poście który dotyczył odmowy przyjazdu karetki do 3 letniego dziecka ze złamaniem kości udowej Jak wytłumaczycie drodzy "rat med" ten przypadek kiedy lekarz bagatelizuje poważne objawy takie jak wymioty dreszcze, gorączka 40 stopni u 2 letniego dziecka a ratownicy medyczni odmawiają zabrania dziecka do szpitala Też będziecie wypisywać bzdury o niepotrzebnych wezwaniach ???

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama