Na Mazowszu jest najwięcej alimenciarzy. Ich łączny dług wynosi ponad 1,5 mld złotych. Niechlubnym rekordzistą jest mieszkaniec powiatu legionowskiego, którego dług alimentacyjny wynosi ponad 585 tys.złotych
Zmiany w Kodeksie karnym wprowadzone z końcem maja br. zaostrzające prawo alimentacyjne jest jak bat nad głową dłużników. Pewnie dlatego od 31 maja br. zmniejszyła się ilość nowych osób zalegających z alimentami.
Nie płacisz? Pójdziesz siedzieć.
Przypomnijmy od 31 maja br. nie obowiązuje już przepis, który pozwalał dłużnikom alimentacyjnym uchylać się od odpowiedzialności karnej przez wpłacanie raz na jakiś czas niedużych kwot pieniężnych. Dotychczas trzeba było bowiem wykazać, że uporczywie uchylają się od płacenia. Teraz osobom, które zalegają z płatnością alimentów przez trzy miesiące grozi nawet do jednego roku pozbawienia wolności. - Ilość nowych wpisów do Krajowego Rejestru Długów zmniejszyła się średnio z 1,5 tys. do około 600 wpisów miesięcznie, tylko w ostatnim kwartale - mówi prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów - Adam Łącki. Ostrożnie do kwestii zmiany w przepisach podchodzi Dorota Herman ze stowarzyszenie "Dla naszych dzieci". - Docierają do nas sygnały od samotnych matek, które mówią o ojcach, którzy zaczęli wpłacać drobne kwoty w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej. Jest to krzepiące, bo pieniądze trafiają do dzieci jednak nadal są to sporadyczne przypadki.
Zabrakło podstawowej rzeczy
Prezes Organizacji DzielnyOjciec.pl Andrzej Buława uważa, że zmiany w Kodeksie karnym dotyczące alimentów są słuszne, z którymi organizacja nie chcę walczyć. Trzeba respektować prawo, jednak zauważa, że niezbędnym uzupełnieniem prawa (alimentacyjnego przyp. red) jest wprowadzenie opieki naprzemiennej. Ponieważ nie posiadając tego prawa zmusza się dziecko aby miało tylko jednego rodzica jako opiekuna. A to jest krzywdzące dla dziecka - kończy prezes organizacji.
Nasz rekordzista
Do najbardziej zadłużonych regionów alimentacyjnych należą Mazowsze z wynikiem 1,53 mln zł, Za nim znajduje się Śląsk z wynikiem 1,32 mld zł oraz Dolny Śląsk gdzie długi alimentacyjne wynoszą 1,10 mld zł. Niechlubnym rekordzistą jest mieszkaniec powiatu legionowskiego, którego dług alimentacyjny wynosi ponad 585 tys. złotych.
QK
Reklama
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze