Rozpoczyna się proces, który wydawcy To i Owo wytoczyli wspólnicy spółki Milenium. Zarzucają oni, że publikacje w To i Owo, w których ujawniliśmy kulisy sprzedaży gminnej działki, naruszają ich dobra osobiste. Dlatego żądają 100 tys. zł, oraz bezterminowego zakazu publikacji informacji dotyczących nabycia przez nich działki przy stadionie miejskim
O sprawie tej zaczęliśmy pisać w czerwcu 2015 r., gdy dotarły do redakcji zadziwiające informację, że pełnomocnikiem należącej do miasta spółki KZB jest prywatny przedsiębiorca, wspólniczka prywatnej spółki Milenium.
Kulisy sprzedaży miejskiej działki
W rozmowie z nami pełnomocniczka przyznała, że spółka Milenium dzierżawi ten teren i wykonuje pewne czynności w imieniu KZB. Natomiast władze miasta jak i władze spółki KZB konsekwentnie milczały. Trwało to nawet wtedy, gdy okazało się, że spółka Milenium rozpoczęła na tym terenie, należącym wcześniej do miasta, własną inwestycję. Dopiero później, gdy trwała już budowa doszło do sprzedaży działki spółce Milenium. Nie odbył się w tym celu nawet przetarg, a płatność za działkę rozłożono na 9 lat, w symbolicznie oprocentowanych ratach. Ważne dla sprawy było również to, że KZB miało tylko zarządzać miejskimi nieruchomościami, a nie je sprzedawać. Ponadto o sprzedaży tych nieruchomości może decydować tylko rada miasta, która w tym przypadku nie miała nic do powiedzenia.
Sprawa w prokuraturze
W październiku 2015 r. sprawą zajęła się prokuratura, a śledztwo prowadzone było w kierunku przekroczenia uprawnień przez Prezydenta Miasta Legionowo poprzez zbycie niezgodnie z prawem i poniżej wartości działki przy stadionie miejskim. Następnie w listopadzie 2016 r. śledztwo to zostało umorzone z powodu braku dowodów. Niedługo potem wspólnicy spółki Milenium przesłali do naszego wydawcy pozew, w którym żądali m.in zapłaty 100 tys. zł oraz usunięcia wszystkich artykułów oraz zawartych pod nimi komentarzy internautów, dotyczących nabycia przez spółkę użytkowania wieczystego działki przy ul. Parkowej. Jednak już w czerwcu 2017 r. śledztwo to zostało wznowione na skutek analizy akt przeprowadzonej przez Departament Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Krajowej, która dopatrzyła się w nich rażących nieprawidłowości dot. przeprowadzonego postępowania.
Żądają zakazu pisania
W środę 4 października br. o godz. 9.00 w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga w Warszawie rozpoczyna się proces, w którym wspólnicy spółki Milenium żądają od wydawcy To i Owo między innymi, w ramach zadośćuczynienia zapłaty 100 tys. zł za naruszenie ich dóbr osobistych. Dalsze żądania to opublikowanie oświadczeń o wskazanej treści w tygodniku „Miejscowa na weekend” oraz w serwisie www.gazetapowiatowa.pl na koszt pozwanego oraz usunięcie 16 artykułów wraz z komentarzami z serwisu internetowego www.toiowo.eu wraz z komentarzami.
Świadkowie: prezydent, zastępca, radni...
Najbardziej jednak zadziwiło nas żądanie, w którym powodowie domagają się bezterminowego zakazu publikacji w tygodniku To i Owo informacji związanych z nabyciem przez wspólników spółki Milenium działki od miejskiej spółki KZB. Po pierwsze dlatego, że sprawa ta dotyczy sprzedaży publicznego majątku, a po drugie sprawa tą nadal zajmuje się prokuratura. Proces ten zapowiada się bardzo interesująco. Przesłuchiwanych ma być kilkunastu świadków w tym: prezydent miasta Legionowo Roman Smogorzewski, zastępca prezydenta Marek Pawlak, prezes KZB Legionowo sp. z o.o. Irena Bogucka, a także radni, dziennikarze itd.
K.K.
Reklama
LEGIONOWO. Żądają od nas 100 tys. złotych - Smogorzewski, Pawlak i Bogucka w roli świadków
- 04.10.2017 16:47
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze