Przed tygodniem w TiO nr 38/2017, pisaliśmy że właściciele wytwórni asfaltu Pol-
hild I w Łajskach, z powodu wzrostu opłat za użytkowanie wieczyste, chcą albo wygasić produkcję w tym miejscu albo też ją wielokrotnie zwiększyć.
Mieszkania albo fabryka
Właściciele Polhildu dostali bowiem propozycję, aby na prawie 5 hektarowej działce zbudować osiedle mieszkaniowe. Gdyby natomiast nic nie wyszło z budowy osiedla, jak zapowiadają, będą zmuszeni nawet do 4-krotnego zwiększenia produkcji. W branży produkcji asfaltu, po kilku latach chudych, obecnie panuje boom i mają pełen koszyk nowych zamówień. W ostatnich dniach podjęto nawet na Łajskach próby uruchomienia nowej linii produkcyjnej asfaltów kolorowych.

Przeciwnicy i zwolennicy
Nieoczekiwanie okazało się, że przeciwne budowie osiedla są władze gminy, natomiast mieszkańcy są podzieleni. Zdaniem przeciwników, nie jest przygotowana na przyjęcie nowych mieszkańców infrastruktura szkolna i przedszkolna, a także drogowa. Zwolennicy natomiast uważają, że budowa osiedla mieszkaniowego zamiast asfaltowni to dobra zmiana i dobry kierunek w rozwoju gminy, która miała być otwarta na ekologiczne rozwiązania. Podważają oni argumentację władz i przeciwników osiedla. Twierdzą, że zwiększone transporty kruszywa i mas bitumicznych do i z asfaltowni wielotonowymi samochodami wielokrotnie bardziej zniszczą okoliczne drogi niż samochody osobowe nowych mieszkańców.

Projekt osiedla na Łajskach
W międzyczasie udało się naszej redakcji dotrzeć do projektu osiedla, które miałoby powstać pomiędzy ul. Suwalną, a leśną drogą na przedłużeniu Al. Róż w Legionowie. Jego projektanci twierdzą, że są gotowi rozwiązać większość problemów, które podnoszone są przez władze gminy i przeciwników osiedla. W swoich planach mają oni bowiem nie tylko budowę przedszkola, żłobka, ośrodka zdrowia i innej infrastruktury osiedlowej, ale także budowę dróg dojazdowych oraz ronda na ul. Suwalnej, które ułatwiałoby włączanie się do ruchu. Podkreślają także, że planowane przez nich budynki posiadałyby garaże podziemne i dlatego cały teren asfaltowni przed rozpoczęciem budowy byłby zrekultywowany.
Czy wstrzymają inwestycję
Rada Gminy Wieliszew w piątek 29 września ma zająć się sprawą asfaltowni i planowanego osiedla. Jednym z punktów sesji jest bowiem przystąpienie do sporządzenia planu zagospodarowania przestrzennego dla części Łajsk pomiędzy ul. Suwalną i Choinową, gdzie znajduje się asfaltownia. Przyjęcie takiej uchwały przez radnych może pokrzyżować plany budowy osiedla, ponieważ procedura uchwalania planu może potrwać nawet kilka lat. W tym czasie, zawieszone jest wydawanie decyzji o warunkach zabudowy, które są niezbędne aby inwestycja (budowa osiedla) w ogóle mogła się rozpocząć. Właścicielom asfaltowni nie pozostałoby więc nic innego, jak dalsza produkcja asfaltu
Szansa na porozumienie
Z informacji jakie docierały do redakcji wynikało, że jednym z największych przeciwników budowy nowego osiedla był Jan Sołtys, sołtys z Łajsk, a jednocześnie wieliszewki radny. Okazało się, że jest on jednak skłonny do kompromisu - To nie jest tak, że jestem przeciwko budowie osiedla. Jestem otwarty na rozmowy, sprawa nie jest dla mnie zamknięta. Obecnie brak jest dobrej komunikacji przez Aleję Róż i to zamyka drogę budowie osiedla. - powiedział nam Jan Sołtys. Swoje oświadczenie zamieścił także na stronie internetowej www.toiowo.eu radny Edwin Zezoń, który w pierwszej rozmowie z nami był sceptyczny co do powstania osiedla. Wynika z niego, że zarówno on, jak i radna Janina Przybył zdecydowanie opowiadają się za likwidacją asfaltowni, a tym samym popierają inicjatywę budowy w jej miejscu osiedla mieszkaniowego. Możliwe więc, że może dojść do kompromisu.
W.D.

Napisz komentarz
Komentarze