Partnerzy projektu budowy ścieżek rowerowych zaczynają skakać sobie do gardeł, czego dowiadujemy się z ostatniego numeru propagandowego tygodnika Ratusza „Miejscowa na weekend”. Najostrzej swoje niezadowolenie ogłasza wszem i wobec Roman Smogorzewski
Prezydent Roman Smogorzewski podpisał w imieniu pozostałych partnerów umowę na dofinansowanie projektu budowy 80 km ścieżek rowerowych na terenie 8 gmin. Tym samym wziął na swoje barki odpowiedzialność za ewentualne niepowodzenie przedsięwzięcia i jego skutki.
Kozioł ofiarny
Jednak prezydent miasta Legionowo, podobnie jak opłacani przez niego propagandyści z ratusza, chyba nie rozumie co podpisał i za co odpowiada. Z artykułu w propagandowym tygodniku ratusza wynika bowiem, że prezydent nie może pogodzić się z tą odpowiedzialnością. Chociaż podpisał umowę w imieniu Gminy Miejskiej Legionowo z jednostką, która rozdziela środki UE nadal uważa, że za nic nie odpowiada w razie niepowodzenia przedsięwzięcia. Dlatego też winę usiłuje zrzucić na gminę Jabłonna. Jednostki przyznającej dofinansowanie nie interesują jednak niesnaski pomiędzy partnerami projektu. Konsekwencje będą wyciągane od tego, kto podpisał umowę.
Konsekwencje wobec Smogorzewskiego
Propagandyści ratusza skrzętnie przemilczeli fakt ukarania prezydenta Smogorzewskiego karą finansową w wysokości 20 tysięcy złotych, z powodu błędów podczas realizacji projektu. W dodatku okazało się, że prezydent „zasłużył” na tę karę w ciągu niecałych 3 tygodni od podpisania umowy o dofinansowanie. Według niektórych to swoisty rekord świata. Dlaczego ukarano Smogorzewskiego, a nie wójta Jabłonny, o którym ten pierwszy twierdzi, że wszystko zawalił? Na to pytanie jednak prezydent sam musi sobie odpowiedzieć.
Legionowo może stracić
Pozostaje jeszcze pytanie, czy w przypadku ewentualnego niepowodzenia przedsięwzięcia, partnerzy projektu mogą zwrócić się przeciwko Smogorzewskiemu? Oczywiście, że tak. Gdyby Smogorzewski nadal wykazywał się taką nieudolnością jak dotychczas, pozostałe gminy uczestniczące w projekcie budowy ścieżek rowerowych mogą wystąpić z roszczeniami wobec Legionowa. A wtedy ewentualne kary zapłacimy my mieszkańcy.
Jacek Jankowski
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze