Ścieżki rowerowe miały być one wybudowane do połowy 2018 r. Wartość całego projektu wynosi 60 mln zł, natomiast kwota dofinansowania z UE ok. 48 mln zł – resztę tj. 12 mln zł stanowi tzw. wkład własny. Z perspektywy finansowej na lata 2017-2022 ogłoszonej w uchwale Rady Miasta Legionowo dowiadujemy się o deficycie budżetowym na 2017 r. który będzie wynosił ok. 3,2 mln zł. Stąd konieczność emisji obligacji samorządowych i dalszego zadłużania miasta.
Tym samym zaskakujące są wypowiedzi prezydenta Smogorzewskiego dotyczące windykacji ewentualnych roszczeń wobec „nieprzygotowania” gminy Jabłonna do inwestycji. Skoro to Legionowo samo nie ma pieniędzy na te inwestycję. O środki z tego programu mogły aplikować jednostki samorządu terytorialnego funkcjonujące w ramach porozumienia Warszawskiego Obszaru Funkcjonalnego o współpracy w zakresie realizacji Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych , czyli szeroko rozumianej „aglomeracji warszawskiej”- w ujęciu PO - PSL.
Jak widać w przypadku Jabłonny, tak przynajmniej twierdzi Smogorzewski, taka formuła działania stwarza dodatkowe kłopoty i ryzyka. Nie mniej jednak należy zaznaczyć, że autorem całego projektu jest właśnie Gmina Miejska Legionowo, którą reprezentuje Roman Smogorzewski. Nabór i ocena wniosków o dofinansowanie skończyła się już w 2016 r. Dlatego może dziwić, że od tego czasu Smogorzewski jak i inne gminy nie miały informacji albo po prostu nie interesowały się zaawansowaniem prac.
Dopiero po podpisaniu umowy o dofinansowanie gminy przedstawiły stopień zaawansowania prac i okazał się on niezadowalający. Dodajmy, że to Gmina Legionowo jest liderem projektu i na niej ciążą większe obowiązki. Najwyraźniej jednak prezydent Smogorzewski o tym nie wiedział i teraz całą winę za ewentualne niepowodzenie projektu usiłuje przerzucić na wójta Jabłonny, grożąc mu podjęciem działań prawnych w celu powetowania ewentualnych szkód.
Trzeba zaznaczyć, że powstałe zaniechania i błędy nie tylko obciążają Jabłonnę ale i lidera projektu, a przyczynienie się do powstania szkody jest jednym z elementów wyłączających odpowiedzialność. Tak więc na miejscu wójta Jabłonny spałbym spokojnie ponieważ to lider projektu (czyli Gmina Legionowo reprezentowana przez Romana Smogorzewskiego) w największym stopniu odpowiada za jego realizację. W tym także odpowiada za mobilizowanie partnerów do aktywności związanej z przygotowaniami do realizacji inwestycji.
Zaistniała sytuacja jasno wskazuje na wady jakie ma Warszawski Obszar Funkcjonalny oraz Zintegrowane Inwestycje Terytorialne (ZIT). Gminy z tego obszaru obecnie podejmują ryzyka, których by nie było w aglomeracji, przeciwko której zagłosowali zmanipulowani przez władze mieszkańcy Legionowa.
Natomiast „liderowi projektu” należy życzyć wszystkiego dobrego biorąc pod uwagę terminowość realizowanych w Legionowie inwestycji. Dla przypomnienia: dworzec kolejowy, parkingi, kładka itd. wszystkie powstały powstały z dużymi opóźnieniami, były droższe niż zakładano i do dziś nie spełniają swoich funkcji.
Jacek Jankowski
Napisz komentarz
Komentarze