Zanim badania genetyczne tego nie wykluczyły, niektórzy naukowcy uważali, że może być przodkiem psa domowego. W przeciwieństwie do wilka, który żyje w lasach i raczej z dala od osiedli ludzkich, szakal wybiera tereny odkryte, z rzadka porośnięte krzakami i drzewami. Poluje na drobne ssaki, zające, ptaki, młode sarny a nawet warchlaki dzika. Nie gardzi padliną i zagląda na wysypiska śmieci.
Szakal złocisty w Europie
Do niedawna szakale zamieszkiwały cieplejszą południowo-wschodnią część Europy, Bałkany, Turcję, Bliski Wschód. W XIX w. gatunek rozpoczął ekspansję na północ. Powoli, wędrując najczęściej wzdłuż rzek szakale dotarły do Rumunii, na Węgry, na Słowację i do Czech, potem do Austrii, Niemiec a nawet do Holandii. Inne osobniki wybrały drogę na wschód – przez Mołdawię docierały na Ukrainę, Białoruś, do Rosji i republik bałtyckich.
Nowy gatunek w Polsce
W kwietniu 2015 roku na poboczu drogi w województwie zachodniopomorskim znaleziono martwe zwierzę, ponieważ wyglądało dziwnie poproszono o pomoc naukowców. Po szczegółowych oględzinach (m.in. częściowo zrośnięte opuszki środkowych palców przednich łap) biolodzy nie mieli wątpliwości – szakal złocisty. Badania genetyczne to potwierdziły. Wtedy stało się pewne, że pojedyncze, samotne osobniki są już w Polsce. Jednak kilka miesięcy później w okolicach Kwidzyna ( na północy Polski) leśnicy podpatrzyli rodzinę szakali z czwórką szczeniąt. Na podstawie tych i innych faktów naukowcy orzekli, że ten gatunek już osiedlił się w Polsce.

Źródło: wikipedia.org
Był widziany w Legionowie
Zapewne czytając tę, skądinąd ciekawą, historię, czytelnicy zaczęli się zastanawiać, dlaczego pisze o tym lokalne, legionowskie „To i Owo”? Otóż kilka dni temu w redakcji odbywała się rozmowa na ten temat – ktoś opowiedział o tym, czego się dowiedział o szakalach w Polsce, ktoś dodał, że kilka lat temu przed Elektrociepłownią Żerań widział takiego „dziwnego lisa”. I wtedy do rozmowy włączył się kolega, który spokojnie zakomunikował obecnym, że jeśli szakal złocisty jest w Polsce, to on jest pewien, że... widział go w Legionowie. Nie kilka lat temu, ale w czasie ostatnich dwóch miesięcy, przy rondzie u zbiegu ulic Sobieskiego i Parkowej. I nie jednego, ale całą rodzinę! O zauważeniu „dziwnych lisów – na długich nogach” w lasku przy ul. Nowobarskiej, redakcję zawiadomił także jeden z mieszkańców.
Co na to fachowcy?
Że jest to możliwe, to już wiemy, ale czy rzeczywiście w legionowskich lasach są szakale złociste? – Do tej pory nie mieliśmy jeszcze takich zgłoszeń, ale jeśli szakale zawędrowały już na Pomorze do Kwidzyna, to musiały także przechodzić przez Polskę centralną, bo wędrują zwykle wzdłuż rzek. Mieliśmy nawet szkolenie na ten temat, ale sami ich nie spotkaliśmy – poinformował redakcję pracownik Nadleśnictwa Jabłonna.
Czy nowy drapieżnik w naszym środowisku naturalnym może być zagrożeniem? Dla zwierząt, na które poluje na pewno tak, dla lisów, z którymi konkuruje o pożywienie również. A co z nami? Cóż, nie boimy się lisów, bo nie ma powodów, wilki same nas unikają, zapewne z szakalami też nie będziemy mieli problemów. Do tych imigrantów z południa musimy się przyzwyczaić.
red.

Napisz komentarz
Komentarze