Odkąd dotarły pierwsze informacje o planach włączenia podwarszawskich gmin do aglomeracji warszawskiej w samorządach wrze. Włodarze boją się o tzw. stołki, a szeregowi urzędnicy o miejsca pracy. Powszechnie mówi się, ze to próba zdobycia władzy w Warszawie przez partię rządzącą.
Przyłączą nas do Warszawy
W naszym przypadku zrealizowania tych projektów, spowodowałoby likwidację powiatu legionowskiego. Gminy: Legionowo, Jabłonna, Nieporęt i Wieliszew zostałyby włączone do aglomeracji warszawskiej czyli powiatu o nazwie miasto stołeczne Warszawa. Natomiast gmina Serock prawdopodobnie zostałaby włączona do powiatu pułtuskiego. Mogłoby to oznaczać likwidację urzędu starostwa lub przekształcenie go w delegaturę. Z pewnością jednak pracę straciłoby kierownictwo. Wbrew pierwszym doniesieniom, zmiany te nie dotknęłyby samych gmin, które pozostałyby w niezmienionym kształcie.
Zamach na samorządność?
Od tygodnia codziennie, samorządowcy którzy obawiają się zmian organizują nadzwyczajne sesje, konferencje, konwenty i udzielają wywiadów w radiu i telewizji. Na oficjalnych stronach urzędów krytykują projekt powstania aglomeracji i nawołują mieszkańców do podpisywania petycji. Według niektórych z nich to próba wymazania Legionowa z mapy Polski, rozbiór samorządu itd. Myślę, że to jest PiS-owska „wrzutka”, która ma zobaczyć na ile samorządy sobie pozwolą zepsuć jeszcze samorządność – przekonywał Polsat News Roman Smogorzewski. Samorządowcy prześcigają się też w wyszukiwaniu negatywnych skutków planowanych zmian, zapominając całkowicie o rzetelnej informacji dla mieszkańców o tym, co dobrego dla nich może przynieść włączenie Legionowa i ościennych gmin do aglomeracji warszawskiej
Zagrożenia i szanse
Mieszkańcy codziennie są straszeni możliwością podwyższenia podatków, dłuższą drogą do urzędów oraz małym wpływem na rządzących całą aglomeracją. - Gdy centrum decyzyjne będzie daleko nikt nie będzie się liczył – przekonują. Niektórzy mieszkańcy jednak skarżą się, że brakuje im rzetelnej informacji o plusach i minusach planowanych zmian. Zwolennicy włączenia do aglomeracji mówią natomiast, że dzięki temu będą mieli ułatwienia komunikacyjne, jak np. wspólny bilet, a także będzie większa szansa na budowę szpitala i inne duże inwestycje. Do tej pory bowiem, lokalni włodarze niemożność realizacji różnych inwestycji tłumaczyli właśnie brakiem pieniędzy oraz pomocy ze strony Warszawy. Ich zdaniem, nie będzie też wyższych podatków, bo ich górny limit określa ustawa. Podatki w Legionowie, są natomiast już dziś niemal na najwyższym poziomie.
CO NA TEMAT PLANÓW PiS MYŚLĄ SAMORZĄDOWCY:
Robert Wróbel (starosta powiatu legionowskiego):

My udzielamy konkretnych odpowiedzi. Nie odpowiadamy – nie wiem. A to jest dobry przykład, ponieważ powiat legionowski ma swoją specyfikę, bo szkoła specjalna, którą chcemy rozbudowywać, to jest obiekt budowany siłami wszystkich samorządów powiatu legionowskiego. Taki model wypracowaliśmy. Model zaufania i współpracy, który w tym samorządzie funkcjonuje. Dzisiaj te więzi ktoś chce przeciąć.
Paweł Kownacki (wójt Wieliszewa):

Jarosław Chodorski (wójt Jabłonny):

Sylwester Sokolnicki (burmistrz Serocka):

Myślę, że więcej jest emocji i polityki niż racjonalnego podejścia. Metropolia jest potrzebna, mówi się o niej od 10 lat i najwyższy czas, żeby się nią zająć. Natomiast wydaje mi się, że budowę metropolii zaczęto od góry, a nie od dołu. Po pierwsze, trzeba ustalić, jakie ta metropolia funkcje ma spełniać. Po drugie, jaki zakres kompetencji gminy mogłyby przenieść na metropolię. Po trzecie, trzeba się zastanowić nad regułami, jakie ta metropolia będzie wprowadzać. Jesteśmy bardzo mocno związani, wszelkimi więzami z powiatem legionowskim. Przecież tworzyliśmy go od 1998 roku.
Maciej Mazur (wójt Nieporętu):

Jeżeli chodzi o samą ustawę, to jeżeli coś się wprowadza bez konsultacji, to jest bardzo złe. To jest ustawa ustrojowa, w której nie mówi się nic o umocowaniu formalno-prawnym dotychczasowych gmin. Z tego wynika, że wszystko można zrobić.
Fot. główne: UM Legionowo

Napisz komentarz
Komentarze