Kierujący fiatem uno 60-letni, mający 1,4 promila w wydychanym powietrzu mężczyzna, nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i uderzył w tył jadącego przed nim opla, którym kierował 44-letni mężczyzna. Drugi z kierowców był trzeźwy.
Lista zarzutów
Jak się okazało, pijanym sprawcą kolizji jest wieloletni nieporęcki radny i nauczyciel wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej w Białobrzegach – Roman M. Jak informuje Rejonowa Prokuratura w Legionowie, która prowadzi dalsze czynności wyjaśniające w tej sprawie, zarzutów wobec radnego jest znacznie więcej. – Ten pan ma zarzuty jazdy po pijanemu, wręczenia łapówki w zamian za odstąpienie od zatrzymania go oraz naruszenia nietykalności cielesnej kierowcy opla, pasażerki i policjanta. Więcej nie mogę powiedzieć ponieważ sprawa jest w toku – powiedział prokuratury Ireneusz Ważny. Lista zarzutów może się zresztą wydłużyć, gdyż w grę wchodzi zmiana zdarzenia z kolizji na wypadek. Bowiem w najechanym przez radnego oplu ojciec jechał z córką, która doznała obrażeń ciała, które mogą potrwać więcej niż 7 dni.
Tłumaczenia radnego
Rozmawialiśmy z radnym dzień po całym zajściu. Załamanym głosem przyznał, iż sprawa dotyczy jego osoby. Na pytanie, ile miał promili podczas jazdy i co dokładnie się stało, odpowiedział: – To nie chodzi o to. Ja jestem po prostu załamany. Na kolejne pytanie, czy wracał z jakiejś uroczystości, gdzie zdarza się nawet oficjelom wypić szklaneczkę szampana, odparł: – Ja tu nic nie mówię. Ja się nie wybielam. Zasłużyłem na karę i naprawdę jestem teraz załamany. (...) No jest jak jest. (...) To jest moja wina. Nie mogę tego przeżyć – skomentował całą sprawę radny Roman M.
DB

Napisz komentarz
Komentarze