Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 9 czerwca 2026 08:15
Reklama
Reklama

NIEPORĘT. Pijany radny spowodował wypadek, awanturował się i chciał wręczyć łapówkę

NIEPORĘT. Pijany radny spowodował wypadek, awanturował się i chciał wręczyć łapówkę
archiwum
W poniedziałek 23 stycznia ok. 20.15 w Józefowie na ul. Strużańskiej kierujący fiatem uno nieporęcki radny Roman M. uderzył w tył opla, w którym jechał ojciec z córką. Jak się okazało, radny był pijany. Sam przyznał, że w panice próbował zbiec, a śledczy stawiają mu jeszcze zarzuty naruszenie nietykalności cielesnej, atak na policjanta oraz próbę wręczenia łapówki.

Kierujący fiatem uno 60-letni, mający 1,4 promila w wydychanym powietrzu mężczyzna, nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i uderzył w tył jadącego przed nim opla, którym kierował 44-letni mężczyzna. Drugi z kierowców był trzeźwy.

Lista zarzutów
Jak się okazało, pijanym sprawcą kolizji jest wieloletni nieporęcki radny i nauczyciel wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej w Białobrzegach – Roman M. Jak informuje Rejonowa Prokuratura w Legionowie, która prowadzi dalsze czynności wyjaśniające w tej sprawie, zarzutów wobec radnego jest znacznie więcej. – Ten pan ma zarzuty jazdy po pijanemu, wręczenia łapówki w zamian za odstąpienie od zatrzymania go oraz naruszenia nietykalności cielesnej kierowcy opla, pasażerki i policjanta. Więcej nie mogę powiedzieć ponieważ sprawa jest w toku – powiedział prokuratury Ireneusz Ważny. Lista zarzutów może się zresztą wydłużyć, gdyż w grę wchodzi zmiana zdarzenia z kolizji na wypadek. Bowiem w najechanym przez radnego oplu ojciec jechał z córką, która doznała obrażeń ciała, które mogą potrwać więcej niż 7 dni.

Tłumaczenia radnego
Rozmawialiśmy z radnym dzień po całym zajściu. Załamanym głosem przyznał, iż sprawa dotyczy jego osoby. Na pytanie, ile miał promili podczas jazdy i co dokładnie się stało, odpowiedział: – To nie chodzi o to. Ja jestem po prostu załamany. Na kolejne pytanie, czy wracał z jakiejś uroczystości, gdzie zdarza się nawet oficjelom wypić szklaneczkę szampana, odparł: – Ja tu nic nie mówię. Ja się nie wybielam. Zasłużyłem na karę i naprawdę jestem teraz załamany. (...) No jest jak jest. (...) To jest moja wina. Nie mogę tego przeżyć – skomentował całą sprawę radny Roman M.

DB


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Genek 16.02.2017 12:52
Tak to prawda nadaje się na radnego w Nieporęcie, godnie kultywuje tradycje "samorządowców" tej gminy. Romeczku nic się nie stało naprawdę nic się nie stało. A na frasunek dobry trunek!

Kwiatkowski z Legionowa 11.02.2017 20:55
Romek lubi procenty i już zaliczył kilka spraw za wybryki pod wpływem alkoholu. Po każdej sprawie jest załamany, ale to nie przeszkadza mu by znowu zalewać robaka i naruszać prawo. Na radnego w Nieporecie nadaje się, bo wznosi dobre toasty i nie ma umiaru w piciu. To taka lokalna tradycja, pielęgnowana przez samorządowców. Pomaga im legionowska policja, która dokłada starań, aby sprawy alkoholowe samorządowców zamieść pod dywan. NO TO ZDRÓWKO !!!!

Tomek 11.02.2017 17:16
Szkoda bo jest Pan równym gościem, ale Panie Romanie niech Pan się nie martwi i zapyta ludzi doświadczonych w tych sprawach Mazura i Oszczyka oni wiedzą jak się bronić.

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama