Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 9 czerwca 2026 20:31
Reklama
Reklama

JABŁONNA. Kto tu należał do układu?

JABŁONNA. Kto tu należał do układu?
Czauderna_RADOMIR
W ostatnim numerze tygodnika To i Owo radny Arkadiusz Syguła zarzucił mi, że to ja "byłem z układu Olgi Muniak" i że "cały czas do niej przychodziłem" żeby coś sobie załatwiać. Jest to oczywiście kłamstwo. Fakty świadczą o czymś dokładnie przeciwnym.
Nie muszę nikogo przekonywać, bo jest powszechnie wiadomo, jaki był od początku mój stosunek do rządów byłej wójt. A dla tych, którzy nie pamiętają, przypomnę tylko, że byłem jednym z głównych organizatorów referendum w sprawie odwołania jej ze stanowiska.


Od początku też źle oceniałem nie tylko jej działania, ale przede wszystkim to, że od ponad 20 lat należała do ekipy rządzącej w Jabłonnie. A efektem tych rządów było zapóźnienie cywilizacyjne całej gminy, w stosunku do gmin sąsiednich. Wystarczy przypomnieć tylko znikome osiągnięcia w budowie kanalizacji i wodociągów, zły stan dróg oraz brak planów zagospodarowania przestrzennego.

Olga Muniak zajmowała wysokie stanowisko w urzędzie gminy w Jabłonnie już za czasów słynnego wójta Łuby. Tego samego, którego zastępcą był nie kto inny, jak właśnie Arkadiusz Syguła. Dlatego dziwię się, że to właśnie on zarzuca mi układy z byłą wójt. Powszechnie bowiem wiadomo, że to on najpierw pracował razem z Olga Muniak w urzędzie, później był radnym, a nawet gdy przestał nim być, ciągle widywany był w urzędzie gminy i jego okolicach. W końcu firma jego syna przez lata otrzymywała zlecenia od tego właśnie urzędu.

Można nawet przypuszczać, że jego wsparcie dla kolejnych wójtów, albo ataki na nich, tak jak ma to miejsce w przypadku obecnego wójta, są z tymi zleceniami związane. Chwali, gdy dostaje zlecenie, a krytykuje, kiedy tych zleceń nie ma.

Myślę więc, że zanim pan Arkadiusz zacznie innym stawiać tego typu zarzuty, mógłby najpierw sam przedstawić informację o tym, ile on i jego rodzina dostali zleceń z urzędu gminy w Jabłonnie. Aby być wiarygodnym, mógłby też poinformować czytelników, ile przez ostatnich 20 lat on i jego bliscy zarobili dzięki urzędowym zleceniom.

Radomir Czauderna


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

CERTYFIKAT 10.02.2017 14:45
ciekaw jestem że brak ostrej riposy pana radnego słynnego i głosnego......panie Arkadiuszu czekamy z utesknieniem co tam nam pan objawi ;)

Wojtek Kręcisz 10.02.2017 21:04
Odpowie tak, że aż się butami nakryjecie. Ale to dopiero na sesji ;-)

CERTYFIKAT 10.02.2017 10:48
doskonałym uwiarygodnieniem slow sołtysa było by odciecie sie od sprawy 50 tysiecy z budżetu gminy na budowę drogi do myjni przy FENIKSIE......a tak to takie klepanie dziobem na wiatr.......

Mieszkaniec Chotomowa 07.02.2017 01:28
To prawda najwyższy czas aby Syguła, ale też Modzelewski i Dąbrowska przedstawili swoje interesy z Urzędem Gminy. Przecież ci ludzie od lat kręcą się wokół urzędu. Ciekawe czy to przypadek, że dorobili się takich majątków. Mieszkaniec Chotomowa

Marcin 07.02.2017 11:55
Fajny pomysł i to byłaby fajna praktyka; to też by raz na zawsze zamknęło twarze ludziom rozpuszczającym plotki na mój temat. Jeśli Urząd wymyśli formatkę, mogę jako pierwszy złożyć takie oświadczenie, za złożenie nieprawdziwego takiego oświadczenia jest odpowiedzialność karna. Od początku mojego pojawienia się na terenie Jabłonny bym złożył, szybko pójdzie. Ktoś wie, jakie informacje nas interesują?

atuty władzy 10.02.2017 01:29
Mieszkańcu to nie przypadek to nagroda w towarzyskiej grze "bandyci i rabusie"...........

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama