Alienacja rodzicielska jest zespołem świadomych lub nieświadomych zachowań wywołujących zaburzenia w relacji pomiędzy dzieckiem a drugim rodzicem, w sytuacji rozchodzenia się rodziców. Samej alienacji z reguły towarzyszą inne negatywne emocje, które wywiera opiekun na dziecku, wobec drugiego rodzica. Można by nawet rzec, że czasami dziecko poddawane jest swoistemu praniu mózgu. Na przykład, wmawia się dziecku, że drugi rodzic go nie chce. W związku z tym w psychice dziecka rodzi się wyidealizowany obraz opiekuna faktycznego, z którym dziecko przebywa na stałe.
Alienacja w kraju nad Wisłą
Zdaniem protestujących, których banner nie przypadkowo umieszczono przed budynkiem sądu, w Polsce nagminnie dochodzi do łamania praw dziecka zagwarantowanych przez konstytucję. Przyczyną tego ma być wszechobecne przekonanie, że dziecko musi być wychowywane przez matkę. A rola ojca jest spychana na drugi plan. Według przedstawicieli Stowarzyszenia DzielnyOjciec.PL, prawa ojca to fikcja. Przykładem może być sytuacja opisana w filmie pt. „Tato” w reż. Macieja Ślesickiego. Pomimo, że film ten powstał przeszło 20 lat temu, sytuacja niestety się nie zmieniła.
Krzywdzące orzeczenia sądów
Według danych ze strony stowarzyszenia, w Polsce każdego roku blisko 30 tys. dzieci w wyniku krzywdzących orzeczeń sądu traci ojca. Nie wynika to tylko z powodu niereformowalnych mężczyzn, ale jak czytamy, także z nieodpowiednich zachowań kobiet. Jak zauważają członkowie Stowarzyszenia nie zdarzyło się bowiem, aby jakaś kobieta, założyła mężczyźnie sprawę o to, że nie chce utrzymywać kontaktu z dzieckiem. Zamiast tego corocznie do sądów trafiają tysiące wniosków o alimenty. Każdego roku sądy rodzinne zasądzają ok. 70 mln alimentów, z czego większość wg stowarzyszenia nie trafia do dzieci i na ich potrzeby, a na konta prawników i komorników. Kolejnym problemem są tzw. kontakty z dzieckiem. Marginalna ilość zasądzanych spotkań oraz bezprawne utrudnianie ich przez kobiety to codzienność walki ojców z systemem. Informowanie służb o zaistniałym problemie niestety nic nie daje. Policja może, ale nie musi sporządzać notatek z interwencji, o ile w ogóle do niej dojdzie. Powoduje to brak możliwości nawiązania bliższej relacji dziecka z drugim rodzicem.

Stowarzyszenie i co dalej
Stowarzyszenie DzielnyOjciec.Pl powstało pod koniec 2015 roku. W swoim programie mają tylko trzy postulaty. Po pierwsze wprowadzenie opieki naprzemiennej, jak to ma miejsce m.in w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Miałoby to uchronić dzieci przed posiadaniem „ojca niedzielnego”. Po drugie odstąpienie od zasądzania alimentów na rzecz równoważnego osobistego udziału rodziców w wychowaniu dzieci lub ustanowienie tabeli alimentacyjnej w wypadkach, gdy mężczyzna nie chce brać udziału w wychowywaniu dziecka. Po trzecie uznanie utrudniania kontaktów z drugim rodzicem za przestępstwo, ze względu na możliwość występowania u dziecka z tego powodu późniejszy problemów psychologicznych. Członkowie stowarzyszenia uważają, że w takich przypadkach powinny być wyciągane konsekwencje wobec utrudniających kontakty. Mogłyby one polegać m.in. na karach finansowych, czasowym lub trwały ograniczeniem praw rodzicielskich, a w skrajnych wypadkach aresztem dla rodzica, który w taki sposób znęca się nad dzieckiem.
Dzień Ojca z Dzieckiem
Ponadto członkowie stowarzyszenia walczą o ustanowienie 23 czerwca, Dniem Ojca z Dzieckiem. Jak można wyczytać na stronie stowarzyszenia, od 1 listopada rozpoczęli ogólnopolską kampanie pod hasłem STOP ALIENACJI RODZICIELSKIEJ, mającej na celu zwrócenie uwagi społeczeństwa jak poważnym problemem jest alienacja rodzicielska i uświadomienie wszystkim, że najważniejszym prawem dziecka jest prawo do posiadania obydwojga rodziców.
QK

Napisz komentarz
Komentarze