Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 03:02
Reklama
Reklama

LEGIONOWO. Samobójczy postrzał w głowę?

LEGIONOWO. Samobójczy postrzał w głowę?
karetki-w-nocy
W sylwestrowe popołudnie w jednym z domów na Legionowskim Przystanku doszło do tragedii. 24-letni mężczyzna będący sam w domu najprawdopodobniej z własnej broni palnej strzelił sobie w głowę. Zginął na miejscu.

W sobotę 31 grudnia tuż przed 17 służby zostały wezwane przez kobietę, która po powrocie do domu zastała syna z bronią w ręku i raną postrzałową w głowie. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon mężczyzny. Na miejscu pojawili się też technicy policyjni, którzy pod nadzorem legionowskiego prokuratora wykonywali swoje czynności.

Postrzał w głowę

To dopiero początek postępowania, które prowadzi legionowska prokuratura w kierunku dość specyficznego art. 151 kk, mówiącego o tym, że kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie popełnia przestępstwo za które grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. - Na chwilę obecną wszystko wskazuje na samobójstwo. Mężczyzna miał 24 lata i 31 grudnia strzelił sobie w głowę. Zmarł na miejscu – powiedział szef legionowskiej prokuratury Ireneusz Ważny. Z informacji które uzyskaliśmy wynika, że mężczyzna posiadał pozwolenie na broń i postrzelił się z własnego pistoletu. Jednak nie wiadomo, czy ktoś go do tego nakłonił, czy było to jego samodzielne działanie, a przede wszystkim, czy postrzelił się przypadkowo, czy może celowo, co świadczyłoby o samobójstwie.

Brak listu pożegnalnego

- Pomimo tego, że na chwilę obecną uważamy, że to było samobójstwo, to oprócz zleconej sekcji zwłok, prokurator będzie badał ślady zabezpieczone z jego dłoni, które wykażą lub nie wykażą ślady prochu. Wówczas nie będziemy mieć wątpliwości, czy 24-latek nacisnął na spust – powiedział Ireneusz Ważny. Z ustaleń śledczych wynika, że w czasie kiedy doszło do tej tragedii młody mężczyzna był sam. Kiedy matka 24-latka wróciła do domu, to zastała zamkniętego syna w pokoju. Na chwilę obecną nie wiadomo, czy mężczyzna mógł przed postrzałem spożywać alkohol lub inne środki odurzające. Śledczy nie posiadają wiedzy na temat problemów mężczyzny. Nie pozostawił on również po sobie żadnego listu pożegnalnego.

JR


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Piotr 12.03.2017 14:38
Szkoda chłopaka . Ciekawe co go do tego skłoniło

martin 07.01.2017 18:07
miał chłopak wystrzałowego sylwestra:)

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama