Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 9 czerwca 2026 17:25
Reklama
Reklama

WIELISZEW. Zagadkowa śmierć mężczyzny

WIELISZEW. Zagadkowa śmierć mężczyzny
25312_25725
W piątek 4 listopada około 12.15 jeden z mieszkańców Łajsk dokonał makabrycznego odkrycia. Nieopodal posesji blisko lasu przy ul. Leśnej w Łajskach zauważył zwłoki około 50–letniego mężczyzny. Mężczyzna nie miał dokumentów, był tylko w koszuli i bez butów.

Na końcu ul. Leśnej w Łajkach, od lasem znaleziono zwłoki mężczyzny. Według osoby, która była na miejscu, nie był to nikt z mieszkańców. Podejrzewał on, że mógł to być ukraiński robotnik z jednej, z okolicznych budów. Mężczyzna był w wieku ok. 50 lat, nie miał butów i był tylko w koszuli. Jak mówił, jak to na budowie. Po pracy bawią się, grają i piją, a więc ktoś z nich mógł pójść do lasu i po prostu zamarzł.

Tajemnicze zwłoki
– Jeden z mieszkańców ujawnił zwłoki mężczyzny. Policjanci z prokuratorem na miejscu przeprowadzali czynności. Prokurator zadecydował o sekcji zwłok i na chwilę obecną nie mamy ustalonych personaliów denata. Mężczyzna był w wieku mniej więcej 50–55 lat – powiedziała podkom. Emilia Kuligowska, oficer prasowy KPP Legionowo. Na chwilę obecną więcej jest pytań w tej sprawie, niż odpowiedzi. Ciało leżało nieopodal zabudowań przy leśnej ścieżce.

Nie mogli ustalić tożsamości
Przy zwłokach nie było żadnych dokumentów mogących potwierdzić personalia ofiary. W związku z tym, przez dłuższy czas trwały czynności wyjaśniające. Śledczy nie mogli także ustalić, co robiła w tym miejscu ofiara. Po przeszło 10 dniach od odnalezienia ciała mężczyzny, w końcu wyjaśniły się jego personalia. – Ustaliliśmy personalia mężczyzny po jego liniach papilarnych. Jak się okazało, figurował on w policyjnej bazie danych za popełnione dawniej przestępstwo – powiedział Ireneusz Ważny, szef legionowskiej prokuratury.



Mężczyzna był notowany
Z tego co udało się ustalić prokuraturze, mężczyzna miał 51 lat i nie był mieszkańcem powiatu legionowskiego. Z rodziną najprawdopodobniej nie utrzymywał zbyt zażyłych relacji, ponieważ nikt z krewnych nie zgłosił jego zaginięcia. O jego śmierci rodzina dowiedziała się dopiero od śledczych.

Zagadkowa sprawa
– Na chwilę obecną dość zagadkowo wygląda śmierć mężczyzny. Nie posiadał on żadnych obrażeń zewnętrznych i był jak potwierdził prokurator, pozbawiony obuwia. Więcej może wyjaśnić sekcja zwłok, która nie została jeszcze przeprowadzona. Możliwe, że nastąpi to lada chwila, wówczas śledczy będą wiedzieli więcej. – Poinformował nas szef legionowskiej prokuratury.

DB


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama