Zaczęło się dość niewinnie, kiedy w pewnym momencie na sesji Rady Gminy sołtys Radomir Czauderna zwrócił się do radnych o kulturalny poziom dyskusji.
Żenada na sesji
– Ja do Pana dzwoniłem i powiedziałem już Panu, żeby już więcej nie pisał o nas w internecie paszkwili. Nie będę już tego czytał. Ja wiem pod jakim pseudonimem Pan pisze i wiem, co mówią ludzie. Pisze Pan o „żenadzie” radnych, o tym że ma nadzieję, że ludzie w przyszłej kadencji nie zostawią tak marnych i durnych radnych. Powiem Panu jedno, rzeczywiście to jest żenada przez „rz” tak jak Pan napisał. Ale prawdziwą żenadą jest, że Pan o radnych tak pisze, a siedzi Pan z nimi przy wspólnym stole, więc wie Pan, rzeczywiście jest to żenada – zwrócił się do sołtysa radny Arkadiusz Syguła. – Rzeczywiście Panie wójcie, jakby jakiś tam słownik wyrazów, wyrazów, żeby... Pan przeczytał, zawsze się przyda... czy pisowni (oryginalna wypowiedź) – kontynuował Syguła. Zatem radny Syguła zaproponował sołtysowi słownik, ale chyba nie do końca wiedząc... jaki. Co zresztą dziwi zważywszy na fakt, że jest on przecież Przewodniczącym Komisji... Oświaty.
Sołtys z odsieczą
Syguła odniósł się również do sytuacji opisanej na łamach naszej gazety. – Zarzucono mi, że stanąłem w poprzek sypania destruktu na ul. Kolejowej w Chotomowie. No i tutaj na odsiecz robotnikom przybył sołtys Dąbrowy Chotomowskiej. Jest tutaj artykuł z gazety. Na odsiecz to Wiedeńską, była jedna, a teraz była odsiecz Pana sołtysa z Dąbrowy Chotomowskiej w Chotomowie. No rzeczywiście, teraz w książce będziemy mięli dwie odsiecze – drwiąco zwrócił się do sołtysa Arkadiusz Syguła. – Żeby sypać destrukt to trzeba mieć pozwolenie. To nie jest tak, że chciałem zatrzymać prace bo nikt nie informował mnie o tej inwestycji, bo mnie nie trzeba informować. Ale trzeba poinformować Powiat. I tylko dzięki mnie, że ja zainterweniowałem, będziemy mieli ten kawałek drogi i będzie położony dywanik. Bo gdyby miało to tak zostać, to myślę Panie sołtysie, że udałby się Pan z tym szpadlem i naprawiał tą drogę, bo z tej drogi już się robi harmonia – powiedział Arkadiusz Syguła składając jednocześnie wniosek o zrobienie w tym miejscu chodnika. – Dziwię się. Jest Pan radnym i jest Pan przeciwny żeby zrobić kawałek bardzo potrzebnej drogi – podsumował sołtys Radomir Czauderna.
DB
Fot. UG Jabłonna

Napisz komentarz
Komentarze