Radni udzielili absolutorium prezydentowi Legionowa z tytułu wykonania budżetu gminy za 2015 rok. Zanim jednak tak się stało, doszło do przemówień i kontry ze strony opozycji.
Strach przed PiS?
– Chciałbym serdecznie podziękować moim współpracownikom, z którymi na co dzień, w tych niełatwych okolicznościach, musimy to miasto prowadzić, co w czasach dużej zmiany nie jest łatwe – powiedział Roman Smogorzewski odnosząc się do aktualnej sytuacji politycznej w kraju w którym rządzi PiS. – Absolutorium to nie tylko poprawne wykonanie budżetu, to także całokształt pracy prezydenta w ubiegłym roku. A tutaj już jest się o co martwić: doniesienia prasowe dotyczące sprzedaży działki, zakupu lokalu usługowego na preferencyjnych warunkach, brak chęci podzielenia się informacjami na ww. tematy z mieszkańcami i radnymi. To nie buduje odpowiedniej atmosfery wokół osoby prezydenta. Radni prezydenccy nie chcą zauważyć problemu jaki powstał w zeszłym roku. Mój głos był przeciwko udzieleniu absolutorium prezydentowi, gdyż nie samym budżetem żyje miasto – powiedział Andrzej Kalinowski, podobnie argumentował drugi opozycyjny radny Leszek Smuniewski.
Butny prezydent
W głosowaniu wzięli udział wszyscy radni – 21 było za udzieleniem prezydentowi absolutorium, a tylko 2 radnych było przeciw. Prezydent w swoim stylu podsumował głosowanie „(...) jeszcze przez wiele lat będziemy tym miastem rządzili”. – Chciałbym się odnieść do ostatnich słów prezydenta, gdyż nie tylko to powiedział, ale też dodał „Psy szczekają, a karawana idzie dalej”. To świadczy o pewnej bucie. Jest to taki syndrom, że „ta władza po prostu nam się należy”, co nie jest akurat prawdą i to jest zgubne myślenie. Świadczy to niestety o tym, że chyba czas na zmiany – podsumował niezależny radny Leszek Smuniewski.
Obawy przed wyborami
Podobnego zdania był również radny z PiS. – Odnosząc się do słów prezydenta, to przypomina mi się wypowiedź red. Adam Michnika ze stycznia 2015 roku w programie Tomasza Lisa – co miałoby się stać, aby prezydent Duda wygrał wybory. Oni wtedy też sobie nie wyobrażali przegranej. Według mnie już widać początki niepokoju w obozie rządzącym naszym miastem. To pierwsza, jeżeli się nie mylę, taka wypowiedź prezydenta od początku jego prezydentury. (...) Słowa prezydenta odbieram jako pierwsze oznaki obawy przed nadchodzącymi wyborami samorządowymi w 2018 roku – podsumował Andrzej Kalinowski.
DARIUSZ BURCZYŃSKI
Fot. Legionowo Porusza

Napisz komentarz
Komentarze