Skąd pomysł na budowę parkingu pod obecnym parkiem na Rynku?
To odpowiedź na realne potrzeby mieszkańców. W centrum Legionowa od lat brakuje miejsc parkingowych. Widać to każdego dnia – kierowcy krążą po okolicy, parkują daleko od celu albo w miejscach niedozwolonych. Chciałbym wrócić do koncepcji, która pojawiała się już wcześniej, ponad 20 lat temu, ale dziś zyskała dodatkowy wymiar.
O jaki dodatkowy wymiar chodzi?
To nie byłby zwykły parking. Proponuję budowę obiektu dwufunkcyjnego – parkingu, który w razie zagrożenia mógłby pełnić funkcję schronu dla ludności cywilnej. Dzisiaj, w dobie pełnoskalowej wojny tuż za nasza granica , to bardzo ważneDlaczego uważa Pan, że Legionowo potrzebuje schronów?Z mojej wiedzy wynika, że miasto praktycznie nie dysponuje schronami dostępnymi dla mieszkańców. Obiekty znajdujące się na terenie jednostki wojskowej są przeznaczone przede wszystkim dla wojska. Tymczasem w pobliżu centrum znajduje się ważna jednostka wojskowa, która w razie konfliktu mogłaby stać się jednym z pierwszych celów ataku.
W takiej sytuacji mieszkańcy powinni wiedzieć, gdzie mogą się schronić i powinna być możliwość takiego schronienia. Dziś takiego miejsca po prostu nie ma.
Czyli na co dzień byłby to parking?
Tak. Obiekt ten na co dzień służyłby mieszkańcom i klientom lokalnych sklepów, restauracji oraz punktów usługowych. Dziś właśnie brak parkingów jest jedną z przyczyn stopniowego zamierania handlu w centrum miasta.
Twierdzi Pan, że centrum Legionowa traci znaczenie?
Tak to wygląda. Życie miasta przesunęło się w okolice ratusza, na drugą stronę ulicy Jagiellońskiej. Tymczasem Stare Legionowo stopniowo traci funkcje handlowe i usługowe. Większa liczba miejsc parkingowych, moim zdaniem, mogłaby odwrócić ten trend.

Jak zdobyć pieniądze na tak dużą inwestycję?
Według mnie, możliwości jest kilka. W pierwszej kolejności warto sięgnąć po środki europejskie przeznaczone na ochronę ludności cywilnej. Można również ubiegać się o wsparcie z budżetu państwa, wykorzystać program SAFE czy wyemitować obligacje komunalne. Jeżeli inwestycja byłaby dobrze przygotowana, uważam, że jej realizacja jest w zasięgu możliwości finansowych miasta.
Pojawiają się obawy, że inwestycja spowoduje zniszczenie parku.
Nie zgadzam się z tym. Dzisiejsze technologie pozwalają wybudować parking pod ziemią i odtworzyć zieleń na jego stropie. Mieszkańcy nadal mieliby park, ale znacznie lepiej zagospodarowany.
Twierdzi Pan również, że dzisiejszy park wymaga zmian.
Tak. Wystarczy zapytać Straż Miejską o liczbę interwencji w tym miejscu. Wielu mieszkańców, zwłaszcza osoby starsze czy rodzice z małymi dziećmi, nie czuje się tam komfortowo. Dobrze zaprojektowana przestrzeń mogłaby służyć wszystkim mieszkańcom.
Ratusz planuje również zmianę funkcji ulicy Piłsudskiego. Jak ocenia Pan ten pomysł?
Moim zdaniem, to bardzo ryzykowna koncepcja. Ulica Piłsudskiego pełni kluczową rolę komunikacyjną, zwłaszcza w związku z funkcjonowaniem stacji kolejowej. Ograniczenie jej przepustowości może sparaliżować ruch w centrum miasta i utrudnić dojazd do dworca kolejowego.
Skąd przekonanie, że mieszkańcy rzeczywiście oczekują takiej inwestycji?
Od wielu lat prowadzę działalność gospodarczą w centrum Legionowa. Rozmawiam z mieszkańcami, przedsiębiorcami i właścicielami lokali. Problem braku parkingów wraca w tych rozmowach bardzo często.
Czy miasto stać na taki projekt?
Nie chcę mówić o konkretnych kwotach, bo zależą one od ostatecznej koncepcji – liczby kondygnacji czy warunków gruntowo-wodnych. Jednak skoro prywatni inwestorzy realizują podobne inwestycje w trudnych warunkach geologicznych, to samorząd również może to zrobić. Trzeba tylko podjąć decyzję i odważnie przygotować projekt.
Co pana zdaniem jest dziś największą przeszkodą dla realizacji takiego parkingu-schronu?
Moim zdaniem, największa przeszkodą nie są pieniądze, lecz obawa przed dużą inwestycją. Podobnie było kiedyś z tunelami pod torami. Dziś nikt już nie wyobraża sobie Legionowa bez nich. Nie chciałbym żeby z parkingiem pod Rynkiem było podobnie i jego budowę odkładano w nieskończoność.
Dziękujemy za rozmowę.
az

Napisz komentarz
Komentarze