Obowiązek ten istnieje od lat, ale obecna sytuacja za wschodnią granicą sprawia, że niepokoi wielu właścicieli samochodów. Do tej pory do ewidencji trafiały głównie ciężarówki i auta terenowe, a wojsko z możliwości przejęcia nie korzystało. To może się zmienić. Do wojska mogą trafić także SUW-y.
Kto może zabrać twój samochód
Zgodnie z art. 628 ustawy z 2022 r o Obronie Ojczyzny, obowiązek oddania rzeczy ruchomych może być nałożony nie tylko przez wojsko, ale także przez Policję, ABW, Agencję Wywiadu, CBA, Straż Graniczną, Służbę Ochrony Państwa, Państwową Straż Pożarną, Służbę Więzienną, Straż Marszałkowską, Krajową Administrację Skarbową oraz terenowe organy administracji rządowej i samorządowej.
Procedura nie jest natychmiastowa
Wójt, burmistrz lub prezydent miasta, na wniosek wojska, wydaje decyzję administracyjną o przeznaczeniu konkretnego pojazdu na cele obronności. Decyzję doręcza się posiadaczowi na piśmie z uzasadnieniem. Od decyzji przysługuje odwołanie do wojewody w terminie 14 dni.
Gdy decyzja stanie się ostateczna, posiadacz ma obowiązek informować wójta o każdej sprzedaży lub użyczeniu pojazdu – w terminie 30 dni.
Jak długo i jak często
W czasie pokoju samochód może zostać zabrany nie więcej niż trzy razy w roku na 48 godzin – w celu sprawdzenia gotowości mobilizacyjnej Sił Zbrojnych. W przypadku ćwiczeń wojskowych – na czas do 7 dni, ale tylko raz w roku.
Wezwanie doręcza się na 14 dni przed terminem wykonania świadczenia. Posiadacz ma obowiązek oddać auto w stanie przydatnym do użytku wraz z dokumentami.
Kto płci za zniszczenia
Armia lub inne służby używają pojazdu na własny koszt. Ponoszą odpowiedzialność za utratę, uszkodzenia oraz szkody wynikłe z używania niezgodnego z przeznaczeniem. Zwracają pojazd w stanie niepogorszonym – ale nie odpowiadają za normalne zużycie.
Właścicielowi należy się ryczałt za szkodę poniesioną wskutek dostarczenia pojazdu oraz stawkę amortyzacji. Stawki określa Rada Ministrów w rozporządzeniu.
A-Z, fot. MON

Napisz komentarz
Komentarze