Po pierwsze może dziwić, że ci sami radni: Ryszard Brański, Marta Budzyńska, Paweł Głażewski, Anna Łaniewska, Mirosław Pachulski oraz Andrzej Piętka, prezentowali kilka lat temu zupełnie inną postawę. Wówczas ochoczo wyciągali ręce za blisko 300% podwyżką opłat, z 10 zł na 28 zł. Teraz natomiast nie godzą się na 3 zł podwyżkę, z 28 zł na 31 zł. Może to dziwić i świadczy o tym, że za wszelką cenę chcą zaszkodzić budżetowi i obecnym władzom miasta.
Po drugie, trzeba powiedzieć, że pomimo braku uchwalenia podwyżki opłat, mieszkańcy i tak w jakiś sposób zapłacą za wzrost kosztów wywozu śmieci. Obecne przepisy nakazują bowiem, aby system odbioru odpadów finansował się z wpłat mieszkańców. W przypadku Legionowa system ten się jednak nie bilansuje, deficyt w kosztach wynosi już 1,7 mln zł. Dlatego miasto będzie musiało do tego systemu dopłacać z budżetu czyli z podatków opłacanych przez mieszkańców.
A więc okazuje się, że dobrzy „wujkowie i wujenki” tylko udają, że stoją po stronie mieszkańców. A w rzeczywistości chcą tylko zaskarbić sobie przychylność wyborców. Tylko czy w tej sytuacji, aby naprawdę na nią zasługują?
Zbyszek Małecki

Napisz komentarz
Komentarze