Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 4 czerwca 2026 02:12
Reklama
Reklama
Wieliszewskie zabytki

Poniatowski z Góry wielkim prekursorem

W 2025 r. wielokrotnie opisywaliśmy dewastację ponad 200-letnich zabytków w Górze. Tym razem zadajemy pytanie: dlaczego nie upamiętnia się księcia Stanisława Poniatowskiego, reformatora lokalnego i na skalę europejską, który był właścicielem pałacu w Górze? O tym, co zrobił dla naszej społeczności - poniżej…

Oczywiście wiele osób marzyłoby o takich koneksjach rodzinnych, jakie miał Stanisław Poniatowski w II połowie XVIII w. Jeden stryj – królem, drugi stryj – prymasem, a ojciec Kazimierz, o którym historia niewiele wspomina (rozpustnik) przekazuje mu klucz dóbr nowodworskich. W przeciwieństwie jednak do udowodnionej i udokumentowanej rozwiązłości swojego ojca, Stanisława Poniatowskiego cechowała purytańska niemal moralność w sensie pracowitości czy wstrzemięźliwości. Tak wspominają go źródła i Marian Brandys w książce „Nieznany książę Poniatowski”. 

Przystojny i nowatorski

Zdaniem Mariana Brandysa, książę Stanisław był oszczędny, zaradny, systematyczny, zapobiegliwy gospodarczo, a także z pańską pogardą dla „szlacheckiego motłochu”, w konsekwencji czego nie zyskał przychylności szlachty. Był człowiekiem dobrze wykształconym i orientującym się w sprawach wojskowych oraz ekonomicznych. Przed 1772 r. (mając 18 lat) odbył konną podróż przez Anglię, w trakcie której poznawał tamtejszy system ściągania czynszów dzierżawnych i nakładania podatków. Po pewnym czasie był człowiekiem niezwykle majętnym.  Zapewne zakupił dobra: Góra i Janówek (informacja od Krzysztofa Klimaszewskiego). Był mężczyzną wysokim, szczupłym, o dużych oczach, ocenianym na dworach krajowych i zagranicznych jako anielsko piękny. Mając 22 lata był już generałem-lejtnantem wojsk koronnych, dowódcą przybocznych pułków króla. W tym wieku został również starostą dwóch starostw królewskich (w pobliżu Kijowa), tj. bohusławskiego i kaniowskiego na kresach wschodnich.

Uwolnił chłopów – bo chciał

Stanisław Poniatowski w 1777 r. mając 23 lata rozpoczął proces czynszowania podwładnych chłopów, w efekcie uwalniając ich i znosząc im pańszczyznę. Pod względem skali swojej decyzji, był prekursorem, gdyż, jak napisał M. Brandys, objęła ona kilka tysięcy chłopów. Było to działanie reformatorskie, mające na celu ulżenie ich doli, zjednanie ich przychylności i pozyskanie środków dzięki włościańskim czynszom na inwestycje przemysłowe w Rzeczpospolitej. 

Walczył o włościańską reformę

By lepiej zrozumieć trafność decyzji młodego Stanisława Poniatowskiego, które o kilkadziesiąt czy nawet 100 lat wyprzedzały narodowe regulacje, a dotyczyły czynszowania włościan, warto przytoczyć kilka faktów. Pańszczyzna była  przymusem darmowej pracy chłopa na folwarku dworskim (4-6 dni) w zamian za użytkowanie ziemi. Ponadto chłopi nie mogli bez zgody właściciela m.in.: opuścić wsi, podjąć edukacji ani zawrzeć związku małżeńskiego. Jednymi z pierwszych obywateli, którzy starali się znieść w Polsce pańszczyznę byli Bracia Polscy (arianie). Ich członek Samuel Przypkowski (1592-1670) uwolnił w swoim majątku chłopów od pańszczyzny, ale dotyczyło to niewielkiej grupy. Generalnie polepszenia losu włościan nie udało się wprowadzić w Polsce nawet w 1780 r. podczas Sejmu, gdy debatowano o postępowym Kodeksie Praw Andrzeja Zamoyskiego. Zawierał on m.in. artykuły reformujące zasadę stosunków poddańczych na wsi. Plan reformy – jak napisał Marian Brandys - spotkał się z ogromnym oporem szlachty.

„Na sejmiku w Środzie współautora projektu Józefa Wybickiego omalże nie zabito wśród wściekłych okrzyków: „Oto ten jegomość, co by chciał chłopów w szlachtę obrócić, a nas w chłopów i nasze córki w chłopianki”. Książę Stanisław Poniatowski  bronił Kodeksu przeciwko całemu Sejmowi.

W 1792 r. polski Sejm uchwalił Ustawę o sprzedaży królewszczyzn. Na jej mocy chłopi osiadli w królewszczyznach (stanowiły własność monarchy) mieli na własność otrzymać użytkowany grunt, a także uzyskiwali wolność osobistą (po rozwiązaniu kontraktu z dziedzicem). Zapewniała także chłopom bez ziemi prawo wychodu i uwolnienie z poddaństwa. Ustawa nie weszła jednak w życie, bo nastąpił Rozbiór Polski.

Nie wyzyskiwał włościan

Książę Stanisław wielokrotnie udowadniał w swoim życiu, że dobrostan pracowników rolnych i mieszkańców wsi był dla niego ważny. Oto dobitne przykłady. Na początek wprowadzone przez niego reformy gospodarcze i społeczne w Korsuniu w myśl wyzwolenia od pańszczyzny chłopów z terytoriów królewskich starostw (ks. Stanisław był starostą dwóch: bohusławskiego i kaniowskiego). Za sprawą Poniatowskiego powstają więc w Korsuniu fabryki sukien, zamszu, jedwabiu, saletry. W Taraszczy wybudowana zostaje  huta szklana z fabryką zwierciadeł, a w Sachnówce – winnica i fabryka tytoniu.

…”Wzór kontraktów czynszowych opracowano na zamku korsuńskim już w roku 1777.  Zasadniczy artykuł kontraktu brzmiał: „włościaninowi, żonie jego, też   dzieciom i najpóźniejszemu ich potomstwu, grunta, łąki, ogrody, dom, gdzie mieszka, i wszystkie zabudowania oraz dobytek jego wszelki w wieczystą oddaje się posesją”…. – napisał Marian Brandys.

W efekcie pańszczyzna została tam zastąpiona  oczynszowaniem połączonym z wieczystą dzierżawą. Jednocześnie młody starosta wprowadził do swych dóbr mieszane sądy administracyjne z udziałem delegatów chłopskich oraz kasy zapomogowe dla pogorzelców. W Korsuniu uruchomiono trzysalowy szpital dla mieszczan i chłopów z książęcych włości.

Oczynszował m.in. Olszewnicę…

W 1778 r. Stanisław Poniatowski oczynszowanie rozpoczął też w swoich dobrach w Polsce centralnej, 4 wsiach klucza nowodworskiego. Dotyczyło to poddanych z Olszewnicy, krubińskich, janowskich i nowodworskich. Na towarzyszącej temu uroczystości był m.in. Józef Wybicki i poeta Stanisław Trembecki. Wydarzenie to było opisywane i wychwalane w kilku utworach literackich. Pojawiła się też o nim informacja  w „Gazecie Warszawskiej” nr 68 z 26 sierpnia 1778 r.
„Dnia 20 sierpnia książę jmość, generałlejtnant, w tutejszej wsi swojej Olszewnica zwanej, osobliwszego gatunku bal dawał. Wzgardzony był na nim wszelki zbytek i wspaniałość, a mało znanym dotąd przykładem uszanowana i pocieszona została ludzkość. Zgromadzeni nań zostali poddani Olszewnicy, krubińscy, janowscy, nowodworscy, którym pan ich, książę jegomość, ogłosił wolę swoją, iż chcąc ich widzieć rządniejszymi i obyczajniejszymi, postanowił ich od pańszczyzny i wszelkich zwyczajnych dotąd posług dworskich uwolnić, a wolność osób, własność dobytku i pewne rozporządzenie im nadać. Po którym ojcowskim księcia jmci oświadczeniu każda wieś publicznie na zgotowanym do tego miejscu porządkiem uszykowała się. Czynności tej księcia jmci przytomną była księżna jejmość matka, która nie bez najczulszego ukontentowania duszy na tak pełen ludzkości i obywatelstwa syna swego patrzyła postępek. Byli i inni różni panowie temu przytomni, którzy byli świadkami ukontentowania i wdzięczności chłopów, z która się do nóg swego pana, księżnej jmci matki i innych rzucali, a gdy na pamiątkę wieczną tak wielkiej dla nich uroczystości książę jmość sprawdzić kazał uciechę, bawili się z jak największą wesołością aż do białego rana”…

Zwolnił nowożeńców z czynszów

Marian Brandys w książce „Nieznany Książę Poniatowski” wspomina również, że starosta kaniowski w ramach korsuńskich uroczystości (był tam pałac księcia) wyposażył 24 pary chłopskich nowożeńców w pełny dobytek, wolność osobistą i zwolnienie z czynszów. W ciągu 20 lat książę Stanisław Poniatowski polepszył więc dolę w Rzeczpospolitej Obojga Narodów kilku tysięcy chłopów. Po 3 rozbiorze Polski opuścił kraj. Udało mu się sprzedać odzyskany majątek, którego większość znalazła się pod rosyjskim zaborem. Wiązało się to z koniecznością pobytu na dworze carskim i akceptacją Katarzyny II. Potem zamieszkał we Włoszech, ale swojego nastawienia dla ludności rolniczej nie zmienił.

Na podstawie spisanych wspomnień księcia i innych opracowań Marian Brandys udowadnia,  że książę Stanisław z wielkiego polskiego obszarnika zmienił się w obszarnika włoskiego.

…”Jego eksperymentalne folwarki pod Albano i latyfundia ziemskie pod Imola zdobywają w krótkim czasie opinię najlepiej i najnowocześniej zagospodarowanych dóbr na całym Półwyspie Apenińskim. Równocześnie zjednywa sobie książę wielką popularność wśród swoich nowych poddanych…” . Oni zachwalają jego wspaniałomyślność oraz fakt, że ich nie wyzyskuje, udziela zapomóg i opiekuje się ofiarami powodzi i pożarów”...

Stanisław Poniatowski zmarł w 1833 r. Za największe dzieło swego życia uznawał oczynszowanie włościan. 

Uwłaszczenie chłopów w XIX w.

Kiedy więc polscy chłopi w Polsce pod zaborami stali się prawnymi właścicielami uprawianej przez siebie ziemi, a pańszczyzna w kraju została całkowicie zniesiona? Niewątpliwie stało się to za późno. Historycy opisując klęski kolejnych powstań – Kościuszkowskiego, Listopadowego czy Styczniowego podkreślają, że najkorzystniejsze warunki zniesienia pańszczyzny w zaborze rosyjskim  były nagrodą dla chłopów za nieangażowanie się w walki powstańcze 1863-1864.

Porównując trzy zabory , uwłaszczenie rozpoczęto najwcześniej na ziemiach pod zaborem pruskim, następnie austriackim i rosyjskim. Towarzyszyły temu różne regulacje. Jak podaje Andrzej Chwalba  w książce „Historia Polski 1795-1818”, proces uwłaszczenia chłopów został zapoczątkowany w 1816 r. W Księstwie Poznańskim stosowną ustawę ogłoszono w 1823 r. Jej przepisy były bardziej korzystne dla chłopów niż pruska, ponieważ nie wymagano od nich posiadania wołów i sprzętu do orki. 

Chłopi w Galicji i Królestwie Polskim

Książka „Historia Polski 1795-1818” informuje, że liberałowie lwowscy (zabór austriacki (Galicja) w 1848 r. wezwali ziemian do jednoczesnego darowania pańszczyzny. Przyniosło to marny skutek, bo nie gwarantowali odszkodowań dla ziemiaństwa. Skutecznie przeprowadził to natomiast gubernator Franz von Stadion, który zapowiedział zniesienie pańszczyzny 15 maja 1848 r. za wynagrodzeniem od rządu. Władze rządowe miały pokrywać  również powinności feudalne na rzecz szlachty, wcześniej płacone przez chłopów.  

W Królestwie Polskim, którego królem był rosyjski car Aleksander II, reforma uwłaszczeniowa była przeprowadzona najpóźniej. Andrzej Chwalba ocenia, że była najkorzystniejszą w porównaniu z innymi zaborami. Z założenia nagradzała chłopów za to, że nie poparli Powstania Styczniowego. Stosowne przepisy, które ukazały się w marcu 1864 r., przekazywały chłopom dotychczas użytkowaną ziemię. Obiecano ziemię bezrolnym i stworzono chłopski samorząd. Chłopi z dóbr prywatnych musieli jednak ratalnie zapłacić za ziemię. Przewidziano na to 49 lat. Do czasu uregulowania należności, musieli wypełniać  swoje powinności, z pańszczyzną włącznie. 

Olga Gajda

Czytaj także:

 

 

 


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama