Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 4 czerwca 2026 02:12
Reklama
Reklama
Narodowe obchody Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych

NIE... Komunistycznej dyktaturze!

W Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych wspominaliśmy bohaterów, którzy za niezłomność płacili więzieniem, torturami, śmiercią W Legionowie, 1 marca 2026 r., kwiaty złożono i zapalono znicze na grobie kpt. Lucjana Spletstesera, przy tablicy rtm. Witolda Pileckiego oraz Pomniku Polski Walczącej.

Lucjan Spletsteser po II wojny światowej także zaangażował się w pracę konspiracyjną w Legionowie, przeciwstawiając się dyktaturze komunistycznej. Nawiązał kontakt z kolegami z Szarych Szeregów. Wstąpił do „Bojowej Organizacji Narodowej” – tajnego stowarzyszenia patriotycznego w Legionowie. Przygotowywał nielegalne pismo „Brzask”. Jednak po wydaniu pierwszego numeru, nastąpiły aresztowania i młody Lucjan został osadzony w warszawskim więzieniu Urzędu Bezpieczeństwa. W 1951 r. Wojskowy Sąd Rejonowy skazał go na 7 lat więzienia, z pozbawieniem praw publicznych i honorowych wraz z przepadkiem mienia. Wyrok odsiadywał w Rawiczu i Strzelcach Opolskich. Dopiero w 1955 r. wyrok złagodzono i wyszedł na wolność po 5 latach. 

Jak wspominała w 2012 r. śp. Bronisława Romanowska-Mazur (prezes Koła nr 1 Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Legionowie), wielu byłych legionowskich żołnierzy AK należało do organizacji „Wolność i Niezawisłość” (WiN). To m.in. Jerzy Lachowicz. Ze względu na to, że organizacja nie miała swojej komórki w Legionowie, dlatego legionowscy żołnierze należeli do WiN-u w Warszawie. Pani Bronisława potwierdzała, że do „Bojowej Organizacji Narodowej”, która działała w Legionowie, należał również Edward Pawlicki oraz inni instruktorzy i starsi harcerze. Zajmowali się działalnością szkoleniową i propagandową. Edward Pawlicki również został za to skazany na 5-letnie więzienie. – Inni, jak np. Jurek Latocha czy Zbyszek Wiśniewski, ze względu na przynależność do „Bojowej Organizacji Narodowej”, mieli polecenie opuścić miejsce zamieszkania – mówiła Bronisława Romanowska-Mazur.

Olga Gajda
 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama