31 października do Urzędu Gminy Jabłonna trafiła petycja mieszkańca Chotomowa, podpisana przez blisko 40 osób, w sprawie utworzenia nowego przystanku kolejowego między Janówkiem a Chotomowem. To samo pismo skierowano także do wójta Gminy Wieliszew, ponieważ inicjatywa dotyczy obu samorządów.
Gdzie ma powstać nowy przystanek?
W petycji zaproponowano, aby po stronie gminy Jabłonna nowy przystanek powstał w Trzcianach, w rejonie ulic Bursztynowej i Paproci, gdzie planowana jest intensywna zabudowa – nawet do 300 domów. Po stronie gminy Wieliszew wskazano okolice ulic Mroza i Kałęckiego, również z potencjałem na ponad 300 domów. Zdaniem autora, obszary te mają większy potencjał rozwoju niż okolice istniejących stacji w Modlinie i Choszczówce.
W dokumencie wskazano również, że na powyższej trasie kolejowej większość stacji jest od siebie oddalona w granicach od 2,5 do 4 km. Natomiast odcinek między Janówkiem a Chotomowem dzieli aż 8 km. Odległość nowej stacji od tej istniejącej w Janówku miałaby wynosić ok. 2,5 km, natomiast do Chotomowa byłaby to odległość ok. 5,5 km.
Odpowiedź wójta
Na petycję odpowiedział wójt Gminy Jabłonna Jarosław Chodorski 10 grudnia br. Wójt poinformował, że podjęcie działań na rzecz uruchomienia nowego przystanku kolejowego jest jak najbardziej zasadne i w pełni je popiera. Podkreślił także, że swoje poparcie dla inicjatywy wyraził już na posiedzeniu Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Rady Gminy Jabłonna informując zarazem o przygotowaniu stanowiska w tej sprawie. Włodarz gminy podsumował, że ma nadzieję, iż przyczyni się do podjęcia współpracy na rzecz realizacji tego przedsięwzięcia z samorządem Gminy Wieliszew. Wójt podsumował, że przystanek kolejowy umiejscowiony pomiędzy Janówkiem a Chotomowem jest potrzebny zarówno dla mieszkańców Jabłonny i Wieliszewa, którzy już dzisiaj oczekują takiego ułatwienia, jak i dla naszych nowych mieszkańców. Poinformował też, że petycję prześle wraz z swoim stanowiskiem do PKP PLK.
To właśnie od spółki zależy, czy rozpoczną się prace nad budową nowej stacji kolejowej. Do sprawy będziemy wracać.
Paulina Nowicka

Napisz komentarz
Komentarze