Przypomnijmy. W oświadczeniu majątkowym za 2024 r., złożonym 28 kwietnia 2025 r., starosta legionowski Roman Smogorzewski wpisał iż w 2024 r. posiadał m.in. 1/2 działki o pow. 600 m2 i wartości 100 tys. zł. Jak ustaliliśmy, chodziło o działkę przy ul. Kopernika, „obok kamienicy Petersburskiego”, której drugim współwłaścicielem był były legionowski radny, a zarazem rodzony brat starosty. Okazało się jednak, że 2 miesiące przed złożeniem tego oświadczenia 18 lutego 2025 r. starosta i jego brat sprzedali tę działkę deweloperowi z Wieliszewa, za horrendalną sumę 3 mln 200 tys. zł. Starosta Smogorzewski wypełniając oświadczenie znał więc aktualną, rzeczywistą wartość działki, a mimo to do oświadczenia wpisał wartość wielokrotnie niższą.
Śledztwo i umorzenie
Prokuratura 10 września 2025 r. wszczęto śledztwo w sprawie złożenie fałszywego oświadczenia, składanego pod rygorem odpowiedzialności karnej. Chodzi o czyn z art. 233 § 6 Kodeksu karnego zagrożony karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. W ostatnim czasie otrzymaliśmy informację, że postępowanie to zostało umorzone postanowieniem z dnia 20 października 2025 r. wobec braku znamion czynu zabronionego. Uzasadniając tę decyzję wskazano, że - „badano prawdziwość oświadczenia w zakresie nieruchomości nabytej w drodze umowy darowizny w 2022 r. W umowie tej określono wartość udziału we własności nieruchomości na 100 000 zł. Taka kwota była rokrocznie wykazywana w kolejnych oświadczeniach majątkowych”.
Zgodnie czy wbrew zasadom?
Ponadto tłumacząc decyzję o umorzeniu śledztwa, prokuratura wskazała, że - „Zasadą jest, że w oświadczeniu majątkowym wskazuje się wartość nieruchomości według wartości wskazanej w akcie stanowiącym podstawę nabycia nieruchomości . Nie ma obowiązku ustalania wartości nieruchomości, przeprowadzenia wyceny rynkowej – na potrzeby skłania rocznego oświadczenia majątkowego”.
Problem w tym, że wszelkie dostępne instrukcje dotyczące sposobu wypełniania oświadczeń majątkowych wskazują diametralnie odmienne zasady. Mówią one, że nieprawidłowe jest właśnie podawanie ceny nabycia nieruchomości. Ale, że należy podawać wartość rynkową nieruchomości, określoną na podstawie przeciętnych cen stosowanych w danej miejscowości lub wynikającą z innych wiarygodnych źródeł np. z polisy ubezpieczeniowej lub wyceny rzeczoznawcy. Takie zasady znalazły się m.in w instrukcjach opublikowanych przez Powiat Legionowski oraz Wojewodę Mazowieckiemu, któremu starosta Smogorzewski składał oświadczenie majątkowe.
Wojewoda wskazuje na nieprawidłowości
W piśmie z 21 listopada 2025 r. zespół prasowy wojewody mazowieckiego poinformował redakcję To i Owo, że Wojewoda Mazowiecki dokonał analizy oświadczenia majątkowego za 2024 rok złożonego przez Starostę Powiatu Legionowskiego Romana Smogorzewskiego. W trakcie analizy stwierdzono braki i błędy w wypełnionym formularzu, co zostało przekazane do wyjaśnienia. Analiza ta została przesłana 24 października do Rady Powiatu Legionowskiego z prośbą o pisemne wyjaśnienie braków lub błędów, a także wyjaśnienie czy wykazane w oświadczeniu majątkowym wartości nieruchomości są wartościami aktualnymi na dzień 31.12.2024 r. Ponadto, zwrócono uwagę na to, że oświadczenia majątkowe należy wypełniać w sposób staranny i czytelny, a osoba składająca oświadczenie zobowiązana jest do zgodnego z prawdą, starannego wypełnienia każdej z rubryk formularza.
To nie pierwszy raz ...
W przeszłości mieliśmy już do czynienia z podobnymi sytuacjami, kiedy prokuratura umarzała postępowania dotyczące obecnego starosty legionowskiego Romana Smogorzewskiego, choć inne organy wskazywały na nieprawidłowości. Kilka lat temu na przykład, prokuratura umorzyła śledztwo ws. przekroczenia uprawnień, przez ówczesnego Prezydenta Miasta Legionowo Romana Smogorzewskiego, poprzez zbycie niezgodnie z prawem i poniżej wartości działki przy stadionie miejskim. Jakiś czas potem, sądy, w tym Sąd Najwyższy orzekły, że w sprawie tej z całą pewnością doszło do wyprowadzania majątku gminy, poza kontrolą Rady Miasta, a radni tłumaczyli, że Smogorzewski wprowadził ich w błąd. W 2016 r. prokuratura umorzyła także śledztwo ws. drogiego zegarka Romana Smogorzewskiego, który nie został wykazany w oświadczeniu majątkowym. Za niemal identyczne przekroczenie przepisów minister Sławomir Nowak został skazany na karę pozbawienia wolności. Tymczasem Smogorzewski oświadczył , że nie ma już tego zegarka, bo po upuszczeniu go przez dziecko, uległ on całkowitemu zniszczeniu. I to wystarczyło. Była też sprawa wprowadzenia policjantów w błąd i inne, z których Smogorzewski wychodził suchą nogą.
Karol Krawczyk

Napisz komentarz
Komentarze