Po dwóch poważnych aktach sabotażu na linii kolejowej Warszawa-Dorohusk, Wojska Obrony Terytorialnej zostały skierowane do wsparcia Straży Ochrony Kolei. Żołnierze prowadzą wzmożone patrole w całym kraju, by zapewnić bezpieczeństwo infrastruktury i pasażerów.
Między 15 a 17 XI 2025 r. na linii Warszawa–Dorohusk odnotowano dwa poważne incydenty. W miejscowości Mika w województwie mazowieckim doszło do eksplozji ładunku wybuchowego, która uszkodziła tor kolejowy. Kilkadziesiąt kilometrów dalej, w okolicach stacji Gołąb w województwie lubelskim, pociąg pasażerski przewożący kilkuset podróżnych został zmuszony do gwałtownego hamowania z powodu uszkodzeń na linii kolejowej.
Ministerstwo Obrony Narodowej natychmiast uruchomiło działania sprawdzające, kierując do wsparcia podległe służby, w tym Wojska Obrony Terytorialnej. – Wszystkie brygady WOT wraz ze Strażą Ochrony Kolej prowadzą obecnie wzmocnione patrole i kontrole sieci kolejowej w całym kraju – poinformował resort. Wśród nich są terytorialsi z trzech pododdziałów 6 Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej: 61 Batalionu Lekkiej Piechoty w Książenicach, 62 Batalionu Lekkiej Piechoty w Radomiu oraz Kompanii saperów.
Obecnie około 400 terytorialsów wspiera działania SOK, patrolując trakcje kolejowe, nasypy, mosty i przepusty oraz kontrolując strategiczne węzły i najbardziej wrażliwe odcinki kolejowe. Łącznie monitorowanych jest 80 lokalizacji. W działaniach wykorzystywane są patrole piesze, pojazdy terenowe, quady oraz nowoczesne systemy rozpoznawcze, w tym drony i zestawy FlyEye. Działania WOT mają charakter prewencyjny, a priorytetem pozostaje zapewnienie ochrony infrastruktury transportowej oraz bezpieczeństwa obywateli.

Napisz komentarz
Komentarze